Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wxb. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wxb. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 lipca 2026

[News] Niedobór newsów

Jestem trochę w plecy jeśli chodzi o liczbę postów co by wyrobić normę. Tak więc newsy mile widziane w sezonie ogórkowym 😉

 Zacznijmy od projektów tych nie związanych z ciężarówkami:

  • Coaches - ma się dobrze, zaprezentowano nawet pierwszy gameplay i autokar marki MAN 
  • Road Trip - tutaj ostatnio zaprezentowano auta Ford F-150 w wersji prawie gotowej i Dodge Viper w wersji trochę mniej gotowej

W najbliższych tygodniach/miesiącach możemy spodziewać się aktualizacji oznaczonej numerem 1.61. W dalszym ciagu będą aktualizowane naczepy, zarówno te podstawowej wersji gry, jak i te z DLC. Ponadto szykują się kolejne zmiany w interfejsie, ewidentnie przystosowującą grę pod konsole.

A jeżeli chodzi o mapy:

  • [ETS2] w coraz bardziej zaawansowanej produkcji jest Islandia, Irlandia oraz przy okazji aktualizacja Wielkiej Brytanii depcze jej po piętach. O Turcji póki co jest cicho. 
  • [ATS] No tu się dzieje i szczerze nie nadążam 😁 Południowa Dakota, Kolumbia Brytyjska, Indiana oraz świeżo ogłoszona Północna Dakota. I jeszcze odświeżenie stanu Nevada. Chyba nic mi nie umknęło. 

Jedna z ostatnich małych nowości mnie zaciekawiła, nawet zakupiłem ten dodatek  ale jeszczed nie miałem okazji go przetestować. Chodzi o Holland Style Tuning Pack. Dodaje nieco gadżetów tuningowych do naszych ciężarówek. 

Jak widać trochę się zebrało. U mnie dzieje się jeszcze więcej. Kończę malować jeden projekt modelarski, w kolejce mam dwa kolejne. No i budowa garażu wchodzi w finałową fazę. Ale liczę, że bliżej jesieni moja sytuacja życiowa zacznie się nieco stabilizować, bo długotrwała jazda na podwyższonych obrotach to nic dobrego. No nic, dbajcie o siebie i szerokości! 

Źródło:

 https://blog.scssoft.com/2026/07/coaches-new-vehicle-features.html

 https://blog.scssoft.com/2026/07/coaches-man-lions-coach-gameplay-preview.html 

 https://blog.scssoft.com/2026/06/ats-road-trip-ford-f-150-gameplay.html

https://blog.scssoft.com/2026/06/scs-on-road-dodge-viper-scanning-and.html 

https://blog.scssoft.com/2026/06/isle-of-ireland-n59-connemara-loop.html 

https://blog.scssoft.com/2026/07/iceland-bridges.html 

https://blog.scssoft.com/2026/07/uk-rework-project-inverness.html 

https://blog.scssoft.com/2026/07/ets2-161-update-livestock-trailer-rework.html 

https://blog.scssoft.com/2026/06/south-dakota-badlands.html 

https://blog.scssoft.com/2026/07/south-dakota-rapid-city.html

https://blog.scssoft.com/2026/07/ats-where-next.html 

 

 

 

 

 

 

sobota, 18 lipca 2026

[Z innej beczki] Czy warto zagrać #31

Troszkę był zastój w tej serii ale już się trochę ogarniam, po prostu zbyt dużo się działo w moim życiu.

Dzisiaj tytuł z kategorii jadę przed siebie, zbieram ekwipunek i staram się przeżyć. Nomad Drive w wersji demo jest bardzo zbliżony do opisywanego przeze mnie Drive Beyond Horizons. Tytuł ten nie miał jeszcze premiery wersji pełnej, wciąż mamy do czynienia ze wczesnym dostępem. 

W tym przypadku naszym pojazdem będzie bus uderzająco podobny do Volkswagena T1 lub kamper. Składamy naszą maszynę i wyruszamy w drogę. Stopniowo zdobywamy ekwipunek i prowiant. Wyposażemy nasz pojazd w mniej lub bardziej przydatne gadżety, możemy nawet pobawić się w uprawę roślin! Dbamy o siebie i naszą maszynę. Ot, taka typowa gra dla odstresowania się po ciężkim dniu. Nasz świat generowany jest z tzw seedów. Więc świat może być mniej lub bardziej bogaty w rzeczy, które możemy znaleźć. 

Czy polecę ten tytuł? Zajrzeć można raczej jako ciekawostka aniżeli jakiś fenomenalny, powalający na kolana tytuł 😉

  










środa, 24 czerwca 2026

[Modelarstwo] Mercedes-Benz G4 (ICM)

Witajcie w kolejnym odcinku serii modelarskiej. I znowu nie SEC! 
Tym razem dla odmiany będzie Mercedes model G4 z 1935 roku, tzw Grosser Mercedes, niegdyś ulubione auto pewnego austriackiego akwarelisty.
Model tak jak poprzednio składany przeze mnie Benz wykonany został przez ukraińską firmę ICM.
Na początek farby. Tutaj zalecane były farby firmy model Master. Troszkę odbiegłem od instrukcji by niepotrzebnie nie kupować kolejnych kolorów. Tak więc prezentuje się lista:

1747 - odpowiednik Tamiya X-1; czarny połysk, akryl pod aerograf, emalia na pędzel
1597 - odpowiednik Tamiya X-18; do malowania siedzeń
2077 - odpowiednik Tamiya XF-25; tym kolorem pomalowałem karoserię, kolor ten występował w modelu z 1935 roku, postanowiłem, że będzie to odcień matowy
1790 - odpowiednik Revell 99; klasyczny srebrny aluminiowy, wykorzystałem go do malowania silnika i układu wydechowego
1780 - odpowiednik Tamiya XF-56; nie jestem pewien czy gdzieś go użyłem
1795 - odpowiednik Tamiya X-10; użyłem go jedynie do podłogi
1785 - zastąpiłem Revell 99, rdzawy tłumik pomalowałem na srebrno
1503 - odpowiednik Tamiya X-7; czerwony na lampy tylne, finalnie zastąpiłem go kolorem X-27 
2735 - odpowiednik AK interactive AK9198; perfekcyjnie błyszczący chrom
1721 - zastąpiłem Tamiya X-10; wyszedł metaliczny szary

Dodatkowo srebrny marker Tamiya X-11 do drobnych poprawek
No i oczywiście Tamiya Primer 87026 w spray do podkładowania elementów, które później malowałem aerografem.

Zabawę zacząłem oczywiście od gruntownego umycia wszystkich ramek, oj było z tym zabawy.
Następnie oczywiście maskowanie i podkładowanie ramy podwozia i dużych elementów karoserii. Oj dużym błędem było malowanie osobno zawieszenia przed wklejeniem.
Zaoszczędził bym sobie nerwów z maskowaniem i ratowaniem się klejem cyjanoakrylowym w newralgicznych punktach. Finalnie etap ten wyszedł jako tako.
Winę za to ponosi częściowo bardzo słabo czytelny etap w instrukcji opisujący tylne zawieszenie, rysunki były bardzo nieczytelne.
Silnik za to udało się pomalować i skleić w zasadzie bez uwag. Drobne niedociągnięcia farby ogarniałem srebrnym markerem Tamiya oraz klasycznym czarnym.
Była duża walka z wałem napędowym i zawieszeniem, było łamanie, maskowanie koszulkami termokurczliwymi. Ale czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.
Za to żal mi było błotnika ramy, który położyłem na mokrym kleju i trzeba było robić sporą zaprawkę... Cała rama i zawieszenie było robione kolorem X1, praca aerografem była naprawdę przyjemna.
Jeżeli chodzi o siedzenia i inne elementy kabiny tutaj w ruch poszedł czarny półmat. Akurat tego dnia mój aerograf bardzo kaprysił ale udało się pomalować wszystko i nic nie zepsuć.Srebrzenie wykonałem za pomocą farby od AK Interactive. Sporo drobnych elementów malowałem małym pędzlem. Farba ta jest wrażliwa na dotyk, nawet po całkowitym wyschnięciu.

No i przyszła pora na malowanie w kolor. Wybrałem X25 z palety Tamiya, szaro błękitny odcień występował na modelu G4 w 1935, więc komponuje się doskonale. Jestem bardzo zadowolony z uzyskanego efektu. Mogłem więc wziąć się za sklejanie całości do kupy. Etap ten rozpocząłem od wklejania drobniutkich srebrnych klamek i tym podobnych rzeczy. Pęseta w ruch! Jeżeli chodzi o tylne lampy tutaj zrobiłem mały eksperyment, który spisał się doskonale. Pierw pomalowałem na srebrno farba AK, a później Tamiya X-27. Wyszło lepiej niż oczekiwałem. 

Później przyszedł czas na sklejanie karoserii. Tutaj nie szło zbyt dobrze. Szybki boczne generalnie odpuściłem. Za to karoseria została spasowana bez zarzutu i po mimo opornego klejenia prace powoli postępowały do przodu. Tutaj pobrudziłem klejem, tu zaprawka konieczna, tu nie łapało, tu taśma dwustronna w ruch. Nie szło to jak po nitce. Zrezygnowałem z daszków przeciwsłonecznych, ryzyko urwania maleńkich haczyków było zbyt wysokie. Odpuściłem też kalkomanie z proporczykami na maszty z przodu, po prostu nie miałem koncepcji na ich montaż. 

Model G4 wyszedł jak wyszedł. Z daleka wygląda spoko. Koła się nie obracają. Karoseria nie została sklejona z ramą. Maska siedzi za nisko. Sporo drobnych niedociągnieć można znaleźć. No i zawieszenie 😂 Ale jako mój drugi model sklejony już na poważnie myślę, że wyszło nie najgorzej. Z resztą oceńcie sami. A ja siadam do kolejnego modelu w międzyczasie kończąc SECa 😎

 






Wszechobecne kapsle od piwa nadają się genialnie do dozowania kleju/maskola lub mieszania małych ilości farb. 




A plastelina pomaga coś przytrzymać na czas klejenia/malowania. 




 



niedziela, 7 czerwca 2026

[News] Jedziemy dalej

Dzień dobry, SCS nieustannie działa i pracuje nad rozwojem swoich gier. Kilka zdań na temat obecnych działań czeskiego studia.

  • Open beta 1.60 - będą nowe stacje radiowe i  przebudowany system przerw, prócz tego różne drobne usprawnienia. Raczej nie ma co liczyć, że będzie to także podbudowa techniczna pod któryś z dużych dodatków, na które czekamy.
  • Stan Indiana został zapowiedziany.
  • Prócz tego w produkcji jest Południowa Dakota i Kolumbia Brytyjska
  • Z kolei dla Euro Trucka trwają prace nad Islandią, Irlandią i Anatolią
  • Oczywiście w dość zaawansowanym etapie produkcji są: dodatek Coaches,  Ford i Dodge

Tak więc na chwilę obecną raczej nie spodziewamy się spektakularnych nowości, za to tradycyjnie bliżej końca roku możemy spodziewać się premier DLC. 

U mnie z kolei zastój na całego, pomału szykuję materiały do publikacji, jednak na chwilę obecną liczba postów nie będzie zbyt duża 🙂

Dobra, po więcej zapraszam na blog SCS Software, tam możecie więcej poczytać o planowanych nowościach. Szerokości!

Źródło:

https://blog.scssoft.com/2026/06/euro-truck-simulator-2-160-update-open.html 

https://blog.scssoft.com/2026/06/american-truck-simulator-160-update.html 

https://blog.scssoft.com/2026/06/introducing-indiana.html 

https://blog.scssoft.com/2026/06/ets2-160-update-volvo-fh-series-6-update.html 

https://blog.scssoft.com/2026/06/ats-160-players-company-paint-jobs.html 

https://blog.scssoft.com/2026/05/160-update-expanded-rest-mechanic.html 

https://blog.scssoft.com/2026/05/160-update-game-radio.html 

poniedziałek, 1 czerwca 2026

[Recenzja] ATS - Illinois

No dobrze, troszkę pojeździłem po stanie Illinois. Więc parę zdań podsumowania wypadało by napisać. 

Rzuciło mi się w oczy kilka drobiazgów. Pierwsza sprawa to wyraźnie większa liczba unikalnych prefabów. Nie ma aż tylu bezkresnych autostrad. Odległości między miastami są na tyle przemyślane, że można zrobić sobie szybką trasę  po pracy. Takie Chicago jest gigantyczne. Jest co zwiedzać, naprawdę. 

Kolejna sprawa to optymalizacja. Mam wrażenie, że gra działa szybciej i płynniej, bezproblemowo utrzymuję ponad 120FPS. Jeździ się bardzo przyjemnie.

 Błędów nie napotkałem ale przejechałem zbyt mało by jednoznacznie stwierdzić, że ich nie ma. 

Przy okazji nowego dodatku mapowego miałem okazję do przetestowania świeżego modelu Volvo VNL. Wóz jest dość futurystyczny, wyposażony w całą masę czujników i systemów bezpieczeństwa. Po mimo sporych gabarytów jest dość zwrotny i żywo reaguje na wciśnięcie gazu. Komputer pokładowy mógłby być nieco czytelniejszy. Wariant elektryczny przemilczę 🤫 

 

A skąd u mnie taka zmiana nastawienia? Ciągle pisałem "kolejny stan, żadnych rewolucji, tylko dla zagorzałych fanów".  Cóż, w perspektywie około 5 ostatnich dodatków mapowych skok jakościowy jest odczuwalny. To nie tylko kolejne tereny ale stopniowa, mozolna ewolucja. I w moim odczuciu idzie to w dobrym kierunku 👍

 




















 

sobota, 16 maja 2026

[Sprzęt] Radio samochodowe Blaupunkt Frankfurt RCM 82 DAB

Ostatnio upadłem na głowę. Kupiłem radio samochodowe! Ale jakie! Zapraszam do recenzji 😎 

Opakowanie i zawartość

 

W kolorowym kartonie znajdziemy:

  • Radioodbiornik
  • Kilkujęzyczną grubą i szczegółową instrukcję obsługi
  • Kostki ISO do zarobienia
  • Wyimaki
  • Mikrofon zewnętrzny
  • Przejściówkę anteny
  • Kieszeń montażową

Zabrakło bardzo pilota zdalnego sterowania i anteny DAB+, trzeba się zaopatrzyć w nie osobno. W tej cenie za radio jest to spory minus.

 

Pierwsze wrażenie

Po wyjęciu radia z opakowania szczęka opadła mi do podłogi. Wygląda dokładnie jak radioodbiornik z lat '90, wykonany perfekcyjnie! Przyciski są bardzo miłe w dotyku. A jest ich aż 30 na froncie. Do tego monochromatyczny ekran. Kolor podświetlenia można zmieniać, wrócę do tego później. Pod klapką "kasety" znajdziemy purt USB, slot na karty pamięci MicroSD oraz złącze AUX. Z tyłu znajdziemy 2 standardowe kostki ISO, złącze anteny, złącze anteny DAB+, wyprowadzenia na wzmacniacz i 3 kable ze złączami: USB, mikrofonowe (pasuje tylko mikrofon z zestawu!) oraz złącze do przycisków z kierownicy. Na bokach przedniego panelu są dwie dość cienkie zaślepki w które wsuwamy wyimaki, warto wspomnieć, że do Mercedesa W124 radio wchodzi bez kieszeni, więc trzeba ją prędzej zdjąć! 

 

 

Montaż

Filozofii wielkiej nie ma. Demontujemy stary odbiornik, podłączamy kabelki i umieszczamy odbiornik. Najlepiej przeciągnąć sobie kabel od mikrofonu na samym początku i umieścić go w miejscu docelowym, na przykład przy lusterku wstecznym.  

 

Wrażenia z użytkowania

Nie ma co ukrywać, że czuję się przytłoczony ogromem  opcji, jakie oferuje ten odbiornik. Z uwagi na to, że mamy jednoliniowy tekstowy wyświetlacz, nawigacja po menu wymaga przyzwyczajenia i początkowo może wydawać się mozolna. Wciąż nie odkryłem wszystkich bajerów, jakie posiada Blaupunkt.

Weźmy przykładowo Equalizer. Prócz predefiniowanych ustawień mamy możliwość regulowania poszczególnych częstotliwości, zarówno dla przednich jak i dla tylnych głośników.

 

Jak już wspominałem, domyślne bursztynowe podświetlenie radia można zmienić na jedne z pośród 4096 kolorów odpowiednio regulując natężenie wartości koloru czerwonego, zielonego i niebieskiego. Ja zostałem przy domyślnej barwie, świetnie komponuje się z wnętrzem i resztą dodatków.  

Radio bezproblemowo wyszukuje stacje, także te o nieco słabszym sygnale. Z oryginalną anteną Hirschmann gra wzorowo.

Jedna rzecz mnie lekko zaniepokoiła. Gdy włączam radio przy wyłączonym silniku, sporadycznie z głośników wydobywa się buczenie, jakby następowało jakieś sprzężenie. Muszę się temu przyjrzeć.  

Po ogarnięciu z Chin anteny DAB ze złączem SMB i podłączeniu udało się uruchomić cyfrowe radio. Nie do końca rozgryzłem jak to funkcjonuje ale odbiornik wyszukuje stacje.

 

Bluetooth prócz funkcji odtwarzania muzyki z telefonu posiada wsparcie dla nawigacji. Działa to całkowicie bezproblemowo.  

Mamy także opcję podłączenia naszej książki telefonicznej z radiem. Jeżeli nasz spis jest dość duży to przewijanie się przez odbiornik będzie nie lada wyzwaniem. Ale możemy skorzystać z opcji dodania kilku skrótów szybkiego wybierania do często używanych kontaktów. Jedna rzecz mnie nieco przestraszyła. Dźwięk, w jaki radio informuje nas o połączeniu przychodzącym jest nieco przerażający i bardzo głośny.

 

Podsumowanie

Blaupunkt Frankfurt kosztował mnie 1700zł. Czy było warto? Oczywiście 😁 Przepłaciłem straszliwie ale design jak z epoki, jakość wykonania i doskonały dźwięk rekompensują wszystko. Więc jeżeli masz starsze auto i cierpisz na nadmiar gotówki to raczej nie znajdziesz lepszego odbiornika, który nie dość, że będzie świetnie grał i wyglądał we wnętrzu to do tego posiada współczesne technologie.

 

 

Blaupunkt Frakfurt RCM 82 DAB

Link 
  
PLUSY 
+ Jakość wykonania
+ Ogrom możliwości konfiguracji
+ Świetny design
+ Jakość dźwięku 

MINUSY

- Cena!!!
- Przy tej cenie brak pilota i anteny DAB w zestawie
 
OCENA KOŃCOWA -  9/10

 

niedziela, 26 kwietnia 2026

[Z innej beczki] Czy warto zagrać #30

 Dzisiaj tytuł z kolejnego darmowego rozdawnictwa od Epic Games Store. Lubicie grzebać przy prądzie? To być może przypadnie Wam do gustu Electrician Simulator?

Jesteśmy elektrykiem i wykonujemy swoją pracę. Naprawiamy sprzęty na warsztacie. Wymieniamy uszkodzone podzespoły. Sporo jest przy tym rozkręcania i lutowania. Ale jeździmy także na zlecenia zewnętrzne. Podłączamy instalacje elektryczne, wymieniamy uszkodzone gniazdka czy bezpieczniki, wreszcie kładziemy kable od zera. Stopniowo odblokowujemy również uprawnienia do coraz to bardzie zaawansowanych instalacji elektrycznych.

Model gry jest dość uproszczony w stosunku do rzeczywistości.  Zapewnia to przynajmniej komfort rozgrywki i nawet laik może czerpać przyjemność z rozgrywki. Sterowanie jest raczej dość intuicyjne nie mam większych uwag, no może precyzja kursora mogła by być nieco bardziej dopracowana. Nie wiem dlaczego ale gra ta bardzo przypomina mi House Flipper. 

Jest to dość niszowy rodzaj symulatora, zawiera sporo uproszczeń, więc w żadnym wypadku nie może służyć jako tytuł edukacyjny. Za to jedną rzecz trzeba oddać autorom. Bezpieczeństwo, motyw ten jest powtarzany regularnie. Pamiętajcie o tym w prawdziwym życiu! Jeżeli macie grzebać przy gniazdku, koniecznie pierw odłączcie zasilanie! Także jako ciekawostka myślę, że warto zagrać.