wtorek, 18 sierpnia 2026

[Sprzęt] Xiaomi Watch S5

Mogę już spokojnie stwierdzić, że zostałem seryjnym zabójcą MiBandów 😂 Ósemka zakończyła swój żywot niespodziewanie podczas mycia auta. Uznałem, że pora na radykalne zmiany i zdecydowałem się na coś bardziej eleganckiego niż prosta opaska. Zapraszam do lektury recenzji mojego nowego smartwatcha.

 

Opakowanie i zawartość

W niewielkim kolorowym kartoniku prócz zegarka znajdziemy magnetyczną ładowarkę z przewodem o długości metra oraz instrukcję obsługi. Duży plus należy się producentowi za fabryczne zabezpieczenia ekranu i sensorów. Standardowy pasek jest wykonany z tworzywa sztucznego.

 

Pierwsze wrażenie

 


Smartwatch wykonany jest bardzo solidnie. Jest duży i ciężki. Na froncie mamy duży okrągły ekran otoczony atrapą bezela. Na boku mamy obrotową koronkę do przewijania menu i przyciskiem oraz osobny przycisk do włączania menu szybkich ustawień. Na spodzie umieszczono olbrzymi sensor i złącze magnetyczne ładowania. Szkoda, że w wariancie czarnego zegarka ładowarka jest biała. Pasek zamontowany jest na teleskopach wyposażonych w małe zapadki umożliwiające beznarzędziową wymianę.

Wrażenia z użytkowania 

Pierwsze uruchomienie było dla mnie sporym szokiem. Idealnie spolszczone menu, samouczki do praktycznie każdej funkcji. Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że obsługa smartwatcha może być tak przyjemna i komfortowa! Funkcji są dziesiątki, przez pierwsze kilka dni próbowałem przebrnąć przez ten ogrom. Podobnie z tarczami. Od minimalistycznych wskazówkowych po prawdziwe kombajny wyświetlające całą masę przeróżnych danych. Do tego większość tarcz jest konfigurowalna. Z ciekawszych funkcji odkryłem barometr, wysokościomierz i kompas. Super opcją jest też możliwość rozmawiania przez zegarek bez dotykania telefonu. Długo mógłbym pisać o tych funkcjach, jest ich bardzo, bardzo dużo.

 

Responsywność urządzenia jest wręcz oszałamiająca. Kolory wyświetlacza są bajeczne. Kręceniu koronką towarzyszą mikro wibracje, jest to bardzo przyjemny efekt. Boję się trochę o to odstające pokrętło, czy jeżeli zahaczę przez przypadek to czy mi się nie urwie. Ale być może moje obawy są bezpodstawne. Dźwięk z głośnika może nie jest powalający ale wystarcza by usłyszeć dzwonek alarmu czy przeprowadzić rozmowę telefoniczną. 

Jeżeli chodzi o akcesoria to wszedłem na nowy poziom. Koniec z badziewnymi dedykowanymi paskami! Teraz mogę sobie zamontować w zasadzie dowolny pasek lub bransoletę o szerokości 22mm, najlepiej szukać zestawu z teleskopami. Ładowarki dopiero zaczynają się pojawiać na rynku. Szkła i folie ochronne nie stanowią problemu, pasują dowolne o średnicy 46mm; ze względu na kształt ekranu idealne wklejenie może być niezbyt łatwe dla niezaawansowanego użytkownika. 

 

Czas pracy na baterii jest powyżej moich oczekiwań. Zegarek przy pierwszym uruchomieniu miał około 80% stanu naładowania. Raz podłączyłem go na kilkanaście minut, dosyć szybko zyskał kilkadziesiąt procent. W ciągu dwóch tygodni codziennego dość intensywnego użytkowania wciąż mam ponad 30% baterii. To już nie te czasy, gdzie trzeba chodzić z ładowarką.

Aplikacją na telefonie, która współpracuje z Xiaomi Watch S5 jest Mi Fitness. Bardzo pasuje mi to rozwiązanie, gdyż uniknąłem migracji na nową apkę i żmudnego procesu przenoszenia danych. Po prostu sparowałem nowe urządzenie i tyle. 

 

Podsumowanie 

Rozważałem zakup smartwatcha Amazfit lub Huawei. Ale znowu wybór padł na Xiaomi. I nie żałuję. Kapitalny design, olbrzymie możliwości personalizacji według własnych preferencji oraz mnogość funkcji to niezaprzeczalne zalety modelu S5

 

 

Xiaomi Watch S5 46mm

Link 
  
PLUSY 
+ Jakość wykonania
+ Design
+ Mnogość funkcji
+ Potężna bateria
+ Bardzo duże możliwości personalizacji 
+ Dobry współczynnik cena/jakość 

MINUSY

- Trochę się obawiam o odstającą koronkę
- Bezel jest atrapą 
 
OCENA KOŃCOWA -  9,5/10

sobota, 15 sierpnia 2026

[Z innej beczki] Czy warto zagrać #32

Kolejny tytuł z darmowego rozdawnictwa na Epic Store. Kolejna lekka gierka dla rozluźnienia, naprawdę nie mam czasu ani chęci na jakieś ambitne tytuły.

Havendock to gra, w której zarządzamy kolonią na oceanie. Rozbudowujemy naszą siedzibę, zdobywamy pożywienie i niezbędne do przetrwania materiały. Przyjmujemy nowych mieszkańców i stopniowo ulepszamy budynki. Odkrywamy kolejne gałęzie naszego drzewa technologii, a warto wspomnieć, że jest ono dość rozbudowane i niekoniecznie łatwe do odblokowania. 

Tytuł ten potrafi wciągnąć na nieco dłużej niż się może wydawać. Czy polecam go? Jeżeli udało się go Wam zdobyć na Epic to warto zainstalować. 





  

niedziela, 2 sierpnia 2026

[Z innej beczki] IX Mercedes Spot Trójmiasto

Tradycji stało się za dość, kolejny raz uczestniczyłem w mojej ulubionej imprezie motoryzacyjnej w ciągu roku. Tym razem zamiast pod gdańskim stadionem zlot odbywał się w Kosakowie. Teren zdecydowanie mniejszy, więc i uczestników było mniej. Zdecydowanie bardziej kameralny, rzekłbym wręcz rodzinny klimat. Perełek było stosunkowo niewiele, ale ludzie, którzy o nich opowiadali, robili to tak, że słuchało się ich z zapartym tchem. Ale tradycyjnie już przewagą były modele W124, W210 i to nawet nie zgnite, goście z Torunia i Piły no i oczywiście stała ekipa Stowarzyszenia Mercedes Spot Trójmiasto. Impreza udana, raczej spokojna 😉

Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć. No i myślę, że możemy odliczać czas do przyszłorocznego jubileuszowego X Mercedes Spot Trójmiasto

 

Dojechała, nie rozsypała się, można zaczynać

SEC zawsze musi być








To jest wóz, który towarzyszy zlotom Mercedesów od lat







To jest dopiero ciekawy projekt















 

sobota, 25 lipca 2026

[News] Niedobór newsów

Jestem trochę w plecy jeśli chodzi o liczbę postów co by wyrobić normę. Tak więc newsy mile widziane w sezonie ogórkowym 😉

 Zacznijmy od projektów tych nie związanych z ciężarówkami:

  • Coaches - ma się dobrze, zaprezentowano nawet pierwszy gameplay i autokar marki MAN 
  • Road Trip - tutaj ostatnio zaprezentowano auta Ford F-150 w wersji prawie gotowej i Dodge Viper w wersji trochę mniej gotowej

W najbliższych tygodniach/miesiącach możemy spodziewać się aktualizacji oznaczonej numerem 1.61. W dalszym ciagu będą aktualizowane naczepy, zarówno te podstawowej wersji gry, jak i te z DLC. Ponadto szykują się kolejne zmiany w interfejsie, ewidentnie przystosowującą grę pod konsole.

A jeżeli chodzi o mapy:

  • [ETS2] w coraz bardziej zaawansowanej produkcji jest Islandia, Irlandia oraz przy okazji aktualizacja Wielkiej Brytanii depcze jej po piętach. O Turcji póki co jest cicho. 
  • [ATS] No tu się dzieje i szczerze nie nadążam 😁 Południowa Dakota, Kolumbia Brytyjska, Indiana oraz świeżo ogłoszona Północna Dakota. I jeszcze odświeżenie stanu Nevada. Chyba nic mi nie umknęło. 

Jedna z ostatnich małych nowości mnie zaciekawiła, nawet zakupiłem ten dodatek  ale jeszczed nie miałem okazji go przetestować. Chodzi o Holland Style Tuning Pack. Dodaje nieco gadżetów tuningowych do naszych ciężarówek. 

Jak widać trochę się zebrało. U mnie dzieje się jeszcze więcej. Kończę malować jeden projekt modelarski, w kolejce mam dwa kolejne. No i budowa garażu wchodzi w finałową fazę. Ale liczę, że bliżej jesieni moja sytuacja życiowa zacznie się nieco stabilizować, bo długotrwała jazda na podwyższonych obrotach to nic dobrego. No nic, dbajcie o siebie i szerokości! 

Źródło:

 https://blog.scssoft.com/2026/07/coaches-new-vehicle-features.html

 https://blog.scssoft.com/2026/07/coaches-man-lions-coach-gameplay-preview.html 

 https://blog.scssoft.com/2026/06/ats-road-trip-ford-f-150-gameplay.html

https://blog.scssoft.com/2026/06/scs-on-road-dodge-viper-scanning-and.html 

https://blog.scssoft.com/2026/06/isle-of-ireland-n59-connemara-loop.html 

https://blog.scssoft.com/2026/07/iceland-bridges.html 

https://blog.scssoft.com/2026/07/uk-rework-project-inverness.html 

https://blog.scssoft.com/2026/07/ets2-161-update-livestock-trailer-rework.html 

https://blog.scssoft.com/2026/06/south-dakota-badlands.html 

https://blog.scssoft.com/2026/07/south-dakota-rapid-city.html

https://blog.scssoft.com/2026/07/ats-where-next.html 

 

 

 

 

 

 

sobota, 18 lipca 2026

[Z innej beczki] Czy warto zagrać #31

Troszkę był zastój w tej serii ale już się trochę ogarniam, po prostu zbyt dużo się działo w moim życiu.

Dzisiaj tytuł z kategorii jadę przed siebie, zbieram ekwipunek i staram się przeżyć. Nomad Drive w wersji demo jest bardzo zbliżony do opisywanego przeze mnie Drive Beyond Horizons. Tytuł ten nie miał jeszcze premiery wersji pełnej, wciąż mamy do czynienia ze wczesnym dostępem. 

W tym przypadku naszym pojazdem będzie bus uderzająco podobny do Volkswagena T1 lub kamper. Składamy naszą maszynę i wyruszamy w drogę. Stopniowo zdobywamy ekwipunek i prowiant. Wyposażemy nasz pojazd w mniej lub bardziej przydatne gadżety, możemy nawet pobawić się w uprawę roślin! Dbamy o siebie i naszą maszynę. Ot, taka typowa gra dla odstresowania się po ciężkim dniu. Nasz świat generowany jest z tzw seedów. Więc świat może być mniej lub bardziej bogaty w rzeczy, które możemy znaleźć. 

Czy polecę ten tytuł? Zajrzeć można raczej jako ciekawostka aniżeli jakiś fenomenalny, powalający na kolana tytuł 😉