środa, 28 października 2026

[Recenzja] ATS - Road Trip

Chwilę musieliśmy poczekać na mozliwość przejechania się osobówką w American Trucku bez konieczności korzystania z modów twórców zewnętrznych. Opublikowano dedykowaną temu aktualizację oraz został wydany dodatek poświęcony marce Ford.

Aut jest niewiele, mamy klasycznego Mustanga, Crown Victoria, F-150 i Brono. Możliwości personalizacji ograniczają się zaledwie do zmiany lakieru oraz dodania dwóch gadżetów kabinowych. Bez szału. 

Pierwsze moje zetknięcie z osobówką w ATS było dość brutalne. Jako fan klasycznej motoryzacji oczywiście wybrałem Mustanga 😁 Oj, przewiózł mnie bardzo bardzo brutalnie. Przesiadłem się więc na dużo spokojniejszy model F-150 i ten  bardzo przypadł mi do gustu.

No dobrze, a co właściwie możemy robić tymi osobówkami? Jeździć bez celu po mapie? Nic bardziej mylnego! Zyskujemy dwie opcje dla urozmaicenia naszych podróży. Pierwszą z nich jest wożenie przesyłek. Są to dokumenty, próbki do badań i tym podobne małe paczki. Druga opcja jest zdecydowanie ciekawsza. Zyskujemy bowiem atlas z unikatowymi miejscami do odkrycia. Póki co tylko część stanów posiada takie miejsca. Po kolei odwiedzamy kolejne punkty i zdobywamy pocztówki. 

No dobrze, a czy są jakieś odczuwalne różnice w rozgrywce prócz tego? Oczywiście. O banałach takich jak dużo mniejszy zbiornik paliwa czy całkowicie inne właściwości jezdne nie muszę chyba wspominać. Ale już takie smaczki jak brak stacji ważenia i w zamian dodane inspekcje rolnicze to już niekoniecznie sprawa oczywista. 

Czy nie brzmi to jak skok na kasę dokonany na portfele graczy? Być może. Ale myślę, że niektórym może się taki wariant rozgrywki spodobać. Ja się wciągnąłem 😂 
















 

środa, 21 października 2026

[Recenzja] ATS - South Dakota

Już chwilkę czasu minęło od premiery ostatniego dodatku mapowego dla American Trucka aale dopiero teraz wrzucam swoje krótkie podsumowanie na jego temat okiem laika. 

Ameryki (hehe) nie odkryję pisząc po raz kolejny, że wielkiej rewolucji nie ma. Charakterystyka układu drogowego jest raczej monotonna, z resztą po co odkrywać koło na nowo. Podobnie z prefabami  firm, dla których wykonujemy zlecenia. Coś tam nowego jest i fajnie. 

Ale za to unikatowe obiekty mijane po drodze dopiero budują właściwy klimat Południowej Dakoty. Po raz pierwszy widziałem w grze zorzę polarną, coś niesamowitego! Ponadto sporo drobnych smaczków odróżniających ten stan od innych. 

Znalazłem jeden mały bug graficzny. Występuje drobny problem z cieniowaniem barierek przy drodze. Mała rzecz ale jednak rzuciła się w oczy.

Czy jest to kolejny nudny dodatek? Raczej tak. Czy znowu nie ma nic rewolucyjnego? Być może. Za to ewolucja mapy ATS wraz z kolejnymi DLC, z kolejnymi aktualizacjami nieustannie idzie do przodu 🙂 

 TLDR, Fani i tak kupią i tak dalej 😂

 I tradycyjnie kilka screenów 























 

niedziela, 18 października 2026

[News] Premiery parami?

Wiele wskazuje na to, że w ciągu kilku tygodni możemy oczekiwać kolejnych premier od SCS Software! Ale do rzeczy:

  • Pokazano gameplay dodatków Islandia i Coaches dla Euro Trucka. Czyżby idąc w ślad ATS czekały nas dwie premiery w krótkim odstępie czasu? Taki scenariusz może mieć miejsce ale nie chwalmy dnia, dopóki czeskie studio nie poda oficjalnej daty premiery
  • Najbliższa aktualizacja oznaczona numerem 1.62 co prawda nie ma jeszcze statusu open beta, ale znana już jest część nowości, które w niej zobaczymy. Będą to m. in. nowe garaże oraz pewien smaczek świętujący jubileusz marki DAF.
  • Haloweenowy event! Na World of Trucks trwa od kilku dni nowe wydarzenie, ponownie odwiedzimy krainę o niezwykle karkołomnej trasie, ale spokojnie, dodano zarąbisty skrót 😂. Tak więc jeździmy 15 tras z czego co najmniej po 3 z i do Brackenreach, po drodze odwiedzamy chatę wiedźmy i zgarniamy cel osobisty. Cel globalny to 1 300 000 dostaw. Wydarzenie trwa do 1 listopada.

A u mnie robota wre: modelarstwo, motoryzacja i druki 3D. Kolejka wpisów jest, więc będzie co poczytać do końca roku 🙂

 

A po więcej tradycyjnie odsyłam na blog SCS Software.

Źródło:

https://blog.scssoft.com/2026/10/return-to-brackenreach-event.html 

https://blog.scssoft.com/2026/10/iceland-gameplay-preview.html 

blog.scssoft.com/2026/10/coaches-scania-touring-gameplay-preview.html 

https://blog.scssoft.com/2026/10/162-update-daf-xg-emerald-sapphire-30.html 

https://blog.scssoft.com/2026/10/162-update-improved-material-system.html 

https://blog.scssoft.com/2026/10/euro-truck-simulator-2-162-update-new.html 

https://blog.scssoft.com/2026/10/coaches-tourist-jobs.html 

sobota, 17 października 2026

[Modelarstwo] Mercedes-Benz C126 500 SEC (Tamiya) #2

Zabawa rozpoczęła się od gruntownego umycia, a następnie zapodkładowania podwozia. Sprawa bardzo ważna i bardzo łatwa zarazem.
W międzyczasie zacząłem sklejać i malować silnik. Kolory zastosowałem z zestawu jaki miałem, nie ogarniałem w zasadzie nic nowego. Bardzo powoli malowałem i czekałem aż wyschnie farba by sklejać kolejne elementy.
Złym pomysłem było wklejenie na mocno kolektorów wydechowych okazało się bowiem, że kolektorów wydechowych się nie wkleja tylko montuje na wcisk; po dłuższej walce udało się.

  

 

Nieco udoskonaliłem metodykę stabilizowania na czas malowania drobnych elementów. Plastelina, druty, gruba pianka i wszechobecne kapsle od piwa, a tu coś trzeba wymieszać, tu kapnąć kleju czy maskola by nabrać wykałaczką. A pozyskiwanie materiału jakie przyjemne 🤪



Gdy silnik miałem już w zasadzie skończony, przystąpiłem do malowania elementów zawieszenia.
Farba, półmatowa i matowa. Wszystko robiłem pędzlem, kilkukrotnie potrzebne były poprawki.
Układ wydechowy zrobiłem w kolorze aluminium, tłumik końcowy pomalowałem w chrom, wyszło powyżej oczekiwań.
Pokrywa filtra powietrza i tablice rejestracyjne zyskały kalkomanie, a wnętrze warstwę podkładu

Spasowania. Po przebojach z modelem R107 od Italeri wykazałem się wzmożoną podejrzliwością i ostrożnością.15 razy przypasować, raz kleić. Włożyłem silnik na sucho, założyłem karoserię z drugiego zestawu.Leży jak złoto, nic nie odstaje!


Zacząłem więc wklejać zawieszenie tylne, most, układ wydechowy oraz silnik wraz z chłodnicą. 
Trochę się męczyłem z silnikiem,  Przypasowania kół również przeszły pomyślnie, użyłem kompletu z drugiego zestawu.

Przyszły farbki, więc ruszyłem z malowaniem kabiny i felg. Tamiya XF-57 bardzo ładnie pokryła fotele i boczki. 


Felgi z kolei zyskały kolor LP-70, tutaj użyłem rozcieńczalnika Mr. Color. Nie mam uwag, jak na początkującego wyszło bardzo dobrze.
Drobne detale robiłem pędzlem, szczególnie deskę rozdzielczą.



Z kalkomaniami było trochę trudniej niż zazwyczaj ale na szczęście nic nie popsułem zbyt mocno. Klej do kalkomanii bardzo ratował sytuację. 

 

Radio wydrukowałem i wyciąłem pod wymiar. Tym razem zdecydowałem się na współczesny odbiornik Blaupunkt Frankfurt czyli dokładnie taki jak mam w swoim aucie ale i tak go nie widać w tej skali :)
W międzyczasie stworzyłem obrotową podstawę, przyda się przy malowaniu karoserii. Wykorzystałem stary wentylator komputerowy, nakrętkę i element starej lampy.


 

Zaoszczędzone pieniądze wykorzystałem na zakup elementów do dioramy 😂 Póki co bawię się w jej sklejanie i malowanie. By karoseria Mercedesa wyszła idealnie muszę poćwiczyć operowanie aerografem, tam nie będzie miejsca na niedoróbki. Tak więc po skompletowaniu wnętrza, silnika i podwozia SEC ląduje w kartoniku i wrócę do niego za jakiś czas. 



Powolutku przystąpiłem do zajmowania się drobnicą. Lampy, wycieraczki, lusterka boczne. 
Dobrym patentem okazało się wprowadzenie dwóch opisanych pojemniczków z rozdziałem części idących na lewą i prawą stronę. Dzięki temu mogłem wyciąć wszystkie elementy z ramek i pomalować je do końca, bez późniejszych poprawek po usunięciu odlewek.
Ale schody były dopiero przede mną...

A kolejny odcinek nie wiem kiedy będzie bo sprawy lakiernicze napotkały pewne niespodziewane komplikacje 😂