niedziela, 19 sierpnia 2018

[Sprzęt] Głośnik Bluetooth X-ZERO X-SI837BK

W tym wpisie chciałem Wam zaprezentować ciekawy głośnik bluetooth mało znanej marki w rozsądnej cenie. Zapraszam do przeczytania recenzji.

Opakowanie i zawartość
Na niewielkim kolorowym pudełku znajdziemy informację o modelu oraz jego specyfikację. W środku prócz głośnika znajdziemy kabel micro USB do ładowania oraz kabelek AUX a także instrukcję obsługi w języku polskim i angielskim.



 

Pierwsze wrażenie
Wymiary urządzenia to 11x58x37mm, a jego waga to 205g; bez problemu więc zmieścimy go do kieszeni.
Głośnik, jak na swoją cenę jest wykonany bardzo solidnie, obudowa spasowana jest bez zarzutu. Na froncie znajdziemy maskownicę z drobnej siatki skrywającą głośnik. Spód został zaopatrzony w dwie cieniutkie gumowe podkładki. Z tyłu z kolei znajdziemy: włącznik wraz z diodą informującą o ładowaniu, port micro USB oraz złącze mini jack 3,5mm. Do kompletu brakło tylko złącz umożliwiających podłączenie zewnętrznego nośnika pamięci. Na górnej ściance umieszczono 4 przyciski służące do sterowania odtwarzaniem oraz zmiany trybu podświetlenia.



Według specyfikacji model ten został wyposażony w głośnik o mocy RMS 3W i częstotliwości 80-20000 Hz. Urządzenie obsługuje standard Bluetooth 4.2, a jego zasięg według zapewnień producenta wynosi do 10 metrów. Wbudowany akumulator o pojemności 1200mAh ma zapewnić do 6 godzin odtwarzania muzyki oraz ładować ma się w czasie od dwóch do czterech godzin.








Obsługa
Głośnik ten posiada 2 tryby pracy: bluetooth i aux. Oba wymagają zasilania z akumulatora. Między trybami pracy przełączamy się podłączając kabel mini jack. O aktualnie aktywnej opcji jesteśmy informowani komunikatem głosowym w języku angielskim. Dodatkowo, gdy głośnik sparowany jest z telefonem, może on być wykorzystywany jako zestaw głośnomówiący do rozmów telefonicznych.
Przy uruchamianiu towarzyszy nam bardzo głośny dźwięk kojarzący się z filmami grozy, moim zdaniem jest on zupełnie niepotrzebny.

Rzeczą rzucającą najbardziej się w oczy najmocniej jest podświetlenie. Ma ono 3 kolory: niebieski, zielony i czerwony. Jest ono bardzo jednolite i mocne. Posiada ono parę trybów świecenia; są to przełączanie się kolejnych barw, miganie w trybie equalizera (tej nie ma w trybie aux), ponadto możemy podświetlenie wyłączyć całkowicie, co bardzo korzystnie wpływa na długość pracy na akumulatorze. W ciemnym pomieszczeniu oświetlenie daje naprawdę bardzo przyjemny dla oka efekt i co najważniejsze nie oślepia.

Przyciski na górnym panelu działają bez zarzutu, ich wciśnięcie jest dość płytkie ale bardzo dobrze wyczuwalne. Przy komunikacji bezprzewodowej reagują z wyraźnym opóźnieniem.
Jeżeli chodzi o dźwięk wydobywający się z tego niepozornego głośnika, muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczony. Sprzęt gra naprawdę głośno i czysto, myślę, że bez problemu można nim nagłośnić niewielką domówkę. Nawet na maksymalnej głośności dźwięk nie ulega zakłóceniom. Niestety, jak na sprzęt z tej półki cenowej, tony niskie zostały dość mocno wyeksponowane; na szczęście nie tłumią one wyższych tonów. Średnia i górna część pasma jest dość płaska ale co ważne słyszalna wyraźnie i bez zakłóceń. 









Podsumowanie
Czy głośnik za 30 złotych może być dobry? Po przetestowaniu tego modelu myślę, że może być co najmniej przyzwoity. Wiadomo, nie zadowoli on audiofila, jednak z powodzeniem wystarczy tym, którzy lubią posłuchać muzyki. Kolorowe podświetlenie z pewnością nieźle sprawdzi się podczas niewielkich imprez, a jeżeli komuś by przeszkadzało można je z łatwością wyłączyć. W tak niskiej półce cenowej głośników jest naprawdę bardzo dużo, jedne grają lepiej, drugie gorzej; myślę jednak, że model X-ZERO SI837BK jest niezłym sprzętem w cenie poniżej 50 złotych i warto wziąć go pod uwagę.


X-ZERO X-SI837BK 
Link do strony producenta
http://www.vakoss.com/.....307&lang=pl

PLUSY
+ Cena
+ Solidna obudowa
+ Design
+ Niezła jakość dźwięku i głośność
+ Miłe dla oka oświetlenie
+ Zadowalający czas pracy na akumulatorze

MINUSY
- Ten dźwięk przy uruchamianiu
- Brak obsługi nośników flash


OCENA KOŃCOWA -   8/10





Podziękowania dla Rafała za udostępnienie sprzętu do testów.

niedziela, 12 sierpnia 2018

[News] Zbliża się duża aktualizacja

Nareszcie pojawiła się open beta prawdopodobnie najbardziej obszernej aktualizacji jaka dotychczas pojawiła się dla Euro Truck Simulator2. Tym razem twórcy postanowili udostępnić ją we wcześniejszej fazie niż miało to miejsce dotychczas.

Najważniejszymi nowościami będą:
  • Przebudowa terenu Niemiec - chyba już wspominałem, jak wiekowe są prefaby umieszczone na tym obszarze; w końcu przejazd przez Niemcy nie będzie długi i nudny.
  • Możliwość zakupu własnych naczep - na to czekało zapewne bardzo wielu z Was. Do tego otrzymamy nową podwójną naczepę, a najstarsze modele zostaną zastąpione odświeżonymi. Zmiany z tego punktu zapewne zawitają także w American Truck Simulator. 
Nowości jest oczywiście o wiele więcej, jednak nie będę zdradzał wszystkich smaczków, o reszcie  przeczytacie na blogu SCS Software

Jeżeli macie ochotę już teraz przetestować open betę to wchodząc we właściwości gry na Steam, w zakładce Beta wybierzcie public_beta – 1.32 public beta. Hasło nie jest wymagane.
Wszystkie błędy zgłaszajcie na forum twórców gry.
Tutaj ważna uwaga! Z racji na bardzo dużą liczbę nowości KONIECZNIE zróbcie kopię zapasową swojego profilu z zapisem gry!!! Tradycyjnie open betę testujemy bez jakichkolwiek modów! Bardzo duża liczba modyfikacji nie będzie działać na tej wersji gry, zapewne tak też będzie w finalnej wersji aktualizacji. 


W obecnej sytuacji nie pozostaje nam nic innego jak uzbroić się w cierpliwość, beta testy tak dużej aktualizacji z pewnością nie będą krótkie. Trzymam kciuki aby stabilna wersja została opublikowana jak najszybciej.

Swoją drogą ciekawe, czy moje malowania na naczepy będą działać w aktualizacji 1.32. Czas pokaże :)


Źródło:
http://blog.scssoft.com/2018/08/euro-truck-simulator-2-update-132-open.html
http://eurotrucksimulator2.info/pl/open-beta-1-32-juz-dostepna/

niedziela, 5 sierpnia 2018

[Galeria] Wakacyjny odpoczynek od ciężarówek


Korzystając z nadmiaru wolnego czasu nadrabiam zaległości w grach, które już od dawna posiadam w mojej bibliotece. Ostatnio ukończyłem Just Cause3; polecam tą grę wszystkim miłośnikom szybkiej akcji, wybuchów i eksplorowania otwartego świata.
Obecnie rozpocząłem przechodzić tytuł, którego nikomu nie trzeba przedstawiać - Wiedźmin 2 wciągnął mnie mocno. Teraz już wiem, jak dużym błędem było nie interesowanie się przygodami Geralta z Rivii. Na pewno przy najbliższej możliwej okazji zaopatrzę się w trzecią część sagi o Białym Wilku.
Poniżej kilka screenów z rozgrywek














Odrin się odnalazł!

"Jeden kielich, drugi kielich, potem trzeci pęka,
a jak komu jest niedobrze, niech rzyga, nie stęka. Czwarty kielich to już coś jest, piąty w gardło lejesz, spadasz chłopie z krzesła to se dupy nie przyklejesz.
Już dziesiąty kielich szumi a godzina młoda, posiedzimy tu do rana, nikomu nie szkoda.
Świt nadchodzi, kogut pieje, a to głupi wuj,
nasz dowódca trąbi w alarm, my idziemy w bój!"
A na koniec jako mały bonus odnaleziony na moim dysku screen z opętanym Neoplanem z Omsi2 :D

niedziela, 29 lipca 2018

[Sprzęt] ZGPAX MP4 Player 8GB

Jako, że zdarzyła się tragedia przedstawiona na poniższym obrazku, zmuszony byłem nabyć nowy odtwarzacz MP4. Postanowiłem zaryzykować nieco ponad 40zł za produkt o pojemności 8GB. Czy nadaje się do czegokolwiek? Czy jest wart swojej ceny? Zapraszam do przeczytania tej jakże pasjonującej recenzji.


RIP

Opakowanie i zawartość
W kopercie znajdziemy dwa zwitki z folii bąbelkowej. W jednym jest odtwarzacz, a w drugim metrowy kabel USB z gniazdem pseudo Apple. Do Apple będę dziś wracać kilkukrotnie. Ponadto producent dorzuca całkiem przyzwoitą instrukcję obsługi w języku angielskim.

Pierwsze wrażenie
Wymiary odtwarzacza to 90x40x5mm. Stylistycznie ewidentnie miał kojarzyć się z produktami firmy Apple. Obudowa jest wykonana z bliżej nieokreślonego materiału, coś pomiędzy plastikiem i szajsmetalem, plusem tego tworzywa jest niezbieranie odcisków palców.
Na froncie znajdziemy wyświetlacz o przekątnej 1,8 cala oraz 5 przycisków do obsługi. Na górnej ściance znajduje się blokada urządzenia do szybkiego wyłączania. U dołu z kolei są złącza minijack 3,5mm oraz port do podłączenia kabla USB.




Obsługa
Ciekawostką o której wspomnę na początku jest to, że odtwarzacz jest rozpoznawany przez komputer poprawnie jedynie po podłączeniu do portu USB 3.0. W przypadku standardu 2.0 w systemie pojawia się komunikat informujący o uszkodzonym nośniku. Poprzez systemowy eksplorator Windows nie mamy dostępu do oprogramowania wbudowanego w odtwarzacz, znajdziemy tylko i wyłącznie pustą przestrzeń; w prezencie na start otrzymujemy 3 pirackie piosenki wątpliwej jakości i wykonawców, od razu je wykasowałem.

 

Podczas uruchamiania urządzenie przywita nas tandetną grafiką z napisem Welcome. Po załadowaniu ujrzymy menu zbliżone do tego jakie występuje w produktach z nadgryzionym jabłkiem. Niestety czar pryska po wejściu w dowolną funkcję. Wizualnie lądujemy w roku 2005. Jest naprawdę słabo, na szczęście da radę odczytać tytuł i wykonawcę. Większą część wyświetlacza zajmuje czas odtwarzania oraz animacja equalizera. Wyświetlacz można pochwalić za przyzwoite kąty widzenia oraz kontrast. Jakby jeszcze do tego nie przemieszczał się po przyciśnięciu palcem, mogło by być naprawdę nieźle.



O sprawnym przeskakiwaniu między albumami czy porządkowaniu piosenek inaczej niż według folderów możemy zapomnieć. Samo poruszanie się po menu urządzenia również nie należy do intuicyjnych, dobre pół godziny zajęło mi względne opanowanie nawigacji. Sprawę utrudniają dość topornie wciskające się przyciski. Na szczęście wbudowany firmware działa dość szybko. Ciekawym bajerem jest przejście między kolejnymi utworami, dźwięk na chwilę przycisza się dając ciekawy efekt.



Bateria wystarcza na około 6 godzin odtwarzania. W moim przypadku to są góra 3 dni. Według mnie jest to największa wada. Obie moje poprzednie mp czwórki bez problemu wytrzymywały 2 tygodnie bez ładowania. Ja rozumiem koszta, jednak sprawy akumulatora nie popuszczę, szczególnie ze względu na nietypowy kabel do ładowania. Swoją drogą ciekawe, czy oryginalny kabelek od iPoda działałby prawidłowo z moim chińskim grajkiem.




Rzeczą, na której powinienem skupić się najmocniej jest oczywiście jakość dźwięku, jaki oferuje nam ten fenomenalny odtwarzacz. Oczywiście w jego pamięci trzymam jedynie pliki w formacie MP3, prócz tego obsługiwane są formaty: MP1, MP2, WMA, WMV, ASF oraz WAV (wyciąg z instrukcji; dodatkowo muszę jeszcze wspomnieć o liście obsługiwanych systemów operacyjnych: Windows 98/SE/ME/2000/XP Linux 2.4, także nie wyrzucajcie starych komputerów :DDD; nie no Windows 10 też widzi ten wynalazek). No ale przejdźmy wreszcie do tej jakości dźwięku.
Tutaj przeżyłem niemały szok. Odtwarzacz gra. I o dziwo daje radę. Tony niskie jak to w tanich sprzętach są dość mocno uwydatnione, jednak nie tłumią wyższych dźwięków. Zarówno na słuchawkach nausznych jak i dousznych da się słuchać muzyki całkiem komfortowo. Sprzęt ma również zaskakująco przyzwoitą głośność. Poniżej połowy skali głośności można spokojnie słuchać muzyki na słuchawkach przy ruchliwej ulicy. Mój Radmor 5102-TE grał całkiem głośno już na 40% mocy przy podłączonym do niego odtwarzaczu, w poprzednikach musiałem podkręcać głośność prawie maksymalnie.
Ciekawostką, jaką oferuje ten sprzęt, są wbudowane gry. Jest ich kilka, są to m.in. podróbki Snake i Tetris. Generalnie nie polecam, chyba, że ktoś lubi takie klimaty. Z bardziej użytecznych funkcji w menu odtwarzacza znajdziemy przyzwoite radio, nieco słabszy dyktafon oraz przeglądarki zdjęć i filmów, które z uwagi na wielkość wyświetlacza raczej nie zdobędą dużej popularności.


Podsumowanie
Ten chiński grajek kosztował mnie 45zł. W sumie na tyle mógłbym wycenić jego realną maksymalną wartość. Oferuje on to, co mp czwórki z przed dekady. Jakość jego wykonania jest zadowalająca, jednak ma kilka mankamentów. W tej półce cenowej próżno jednak szukać czegokolwiek innego. Moim zdaniem sprzęt nie jest wart zakupu, chyba, że ktoś tak jak ja lubi klasyczne mp czwórki bez udziwnień typu Spotify.



ZGPAX MP4 Player 8GB    
Link do strony producenta
China Export

PLUSY
+ Cena
+ Solidna obudowa
+ Zadowalająca jakość dźwięku
+ Wygląd pseudo Apple może się niektórym podobać
+ Mnogość funkcji

MINUSY
- Żenująco krótki czas pracy na akumulatorze
- Ruszający się wyświetlacz
- Niestandardowy port do komunikacji z komputerem
- Oprogramowanie z przed dekady
- Nieintuicyjne menu




OCENA KOŃCOWA -   4,5/10


środa, 18 lipca 2018

[Galeria] Po świecie z naczepą

Sezon ogórkowy w pełni, wrzucam więc parę screenów z Operacji Big Sur z ATS oraz z wykonywania osiągnięcia Weekly Rush (przewieź tysiąc ton w jeden tydzień) z World of Trucks dla ETS2.














Do wykonania tego osiągnięcia mocno polecam trasę z Palermo w kierunku południowej części południowej części półwyspu Apenińskiego. Należy tylko pamiętać aby trasa zlecenia miała minimum 250 kilometrów długości.