niedziela, 15 marca 2026

[Modelarstwo] Benz Patent-Motorwagen (ICM)

Miał być Mercedes SEC, a pojawił się Benz Patentmotorwagen? O co chodzi? Już tłumaczę.
SEC już jest prawie gotowy ale została mi polakierowania karoseria, zbieram się do tego mentalnie i szkolę się z obsługi aerografu.
Gdy będę gotowy to pomaluję SECa i wrzucę relację :)
Benz Patent Motorwagen - pierwszy samochód z przed 140 lat! Kupiłem go i jeszcze jeden modelik w celach treningowych. Wyprodukowany przez ukraińską firmę ICM.


 

Farby jakie zaleca producent to Tamiya  lub Revell. Jestem fanem japońskiej firmy. Nie trzymałem się ściśle instrukcji:

  • X1 - czarny połysk, wiadomo musiał być
  • X18 - czarny półmat
  • XF2 - biały mat
  • XF7 - czerwony mat zastąpiłem srebrnym metalicznym Revellem
  • X32 - tutaj również użyłem srebrnej emalii
  • XF57 - kolor drewniany, słoje odwzorowałem kolorem XF64, wrócę do tego w dalszej części tekstu
  • X33 - ten brąz średnio odwzorowuje historyczne złoto, ale wierzcie mi, tak ma być :)
  • XF6 - piękny miedziany metaliczny kolor
  • X10 szczerze nigdzie nie wykorzystałem tego koloru 

Narzędzia w jakie się zaopatrzyłem zaprezentuję z grubsza przy relacji z budowy SECa
Robimy ten projekt na strzała tj bez podziału na odcinki. Tak więc w drogę!



Pierwsze klejenie to rama Benza. Cieniutka, delikatna, bardzo trzeba było uważać by czegoś nie ułamać. Tak przygotowany pierwszy duży element oraz większość dużych rzeczy mogłem potraktować podkładem.


 

Robota bezproblemowa. Kolejnym punktem było malowanie drobnicy. Wykorzystywałem do tego farby emaliowe, mam ich jeszcze sporo, więc trzeba je wykorzystać nim całkowicie przejdę na akryle.


 

Na fakturę drewna zastosowałem patent: aerografem pomalowałem elementy kolorem XF-57, a następnie prawie suchym pędzlem przeciągnąłem kolorem XF-64. Wyszło pięknie.


 

Odlewy są wykonane poprawnie, nie ma zbyt wiele nadlewek do wycinania. Ale trzeba bardzo uważać by czegoś nie połamać. Delikatne szprychowe koła trochę ucierpiały ale wybrnąłem z tego bezproblemowo.


 

Po pomalowaniu aerografem model zaczyna przypominać automobil. Powoli przystąpiłem do sklejania. Czasem były problemy by klej złapał, dlatego maskowanie miejsc klejenia jest bardzo ważne!



Na etapie wklejania silnika moje obawy okazały się nie bezpodstawne. Lekko skosiłem geometrię ramy. Na tyle na ile było to możliwe podgiąłem belkę poprzeczną.
Silnik wylądował na swoim miejscu. Jako następny etap mogłem pomalować w zasadzie całość drobnicy jaka została do wklejenia. 
Małymi krokami i bez pośpiechu planowałem kolejne etapy. Tu coś podmaluję, tu poprawię, tu można wklejać. 

 


I przyszedł wreszcie ten dzień! Wszystko pomalowane, więc zostało finalne wklejanie!
Z uwagi na lekko skoszoną geometrię ramy było trochę walki i wspomagania się klejem cyjanoakrylowym.


Ale czego oczy nie widzą tego sercu nie żal, tylko ja wiem co skopałem.
I jak model stanął na kołach to na mojej twarzy pojawił się uśmiech.
Ostatnie detale i tak oto Benz Patent Motorwagen z 1886 roku, pierwszy samochód, praprzodek Mercedesów został przeze mnie ukończony!

 

 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz