Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W124. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W124. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 maja 2026

[Majsterkowanie] Mercedes W124 - wymiana reflektorów

Już od dłuższego czasu męczyłem się z mocno wypalonymi odbłyśnikami lamp w moim wiekowym W124. Postanowiłem więc kupić nowe. Poszedłem bowiem na kompromis i nabyłem nowe zamienniki firmy DEPO. Zapraszam do lektury.

Rzeczy, które warto mieć pod ręką:

  • Klucz nasadowy nr 8
  • Klucz nasadowy nr10
  • Śrubokręt płaski 
  • Środek penetrujący do zapieczonych śrub
  • Mocowania górne lamp, chodzi o te plastikowe kółka
  • Opcjonalnie zawleczki i wkręty mocujące gdyby czegoś nam brakowało 
  • I żarówki
    • H4
    • H3
    • W5W - tu uwaga! W oryginalnych lampach  na światłach pozycyjnych występowały żarówki T4W, w zamienniku są już W5W

No i oczywiście lampy, do klasy E pasują następujące zamienniki:

  • DEPO 1108R-LE-E
  • DEPO1108L-LD-E
  • Prócz tego zaopatrzyłem się w nowe kierunkowskazy:
    • DEPO 440-1606L-WE-C
    • DEPO 440-1606R-WE-C

 

Zaczynamy od demontażu kierunkowskazu. Trzyma się on na plastikowym zaczepie. Podważamy go i delikatnie wysuwamy do przodu. Odpinamy wtyczkę.

 

Jeżeli chodzi o reflektor, to od strony kierunkowskazu mamy dwie śruby.

 

 Na listewce pod lampą odkręcamy kolejną śrubę.  Tu uwaga by nie połamać plastikowej ramki szkła!

 

 I od strony wewnętrznej ostatnia śruba

 

 A żeby sobie ułatwić życie odkręcamy listewkę z pod lampy.


















 

Ściągamy plastikowe mocowanie z góry, odpinamy przewód podciśnieniowy (trzeba mocniej szarpnąć) i odpinamy kostkę. 

Na tym etapie warto zajrzeć jak wygląda blacha za lampami, jest to dość podatne na korozję miejsce w modelu W124. W razie czego trzeba się tym zająć.

 Na tym etapie zalecam zamontować żarówki w nowych lampach by sobie ułatwić życie.

No i przyszła pora na montaż. Przekładamy blaszki z naszych starych lamp, warto przyjrzeć się jak były osadzone. Załapujemy listewkę na śrubę przy błotniku. Wkładamy lampę i załapujemy po kolei wszystkie śruby. Mogą wystąpić pewne trudności, szczególnie jeżeli coś wcześniej było już tam przez kogoś majstrowane. Na koniec dokręcamy wszystkie śruby do pierwszego oporu uważając by nie pękł plastik. I montujemy kierunkowskaz, dokładnie osadzamy plastikowe języczki w prowadzeniach i delikatnie wpychamy na miejsce Na koniec podłączamy kostki i przewód podciśnienia. 

Sprawdzamy czy światła świecą i przechodzimy na drugą stronę 😎

Oczywiście jeżeli mieliśmy oryginalne lampy a ich plastiki są całe obowiązkowo oddajemy je do regeneracji!  

10 lat wizualnie ubyło
A tak wygląda stary odbłyśnik

 

sobota, 24 stycznia 2026

[Majsterkowanie] Wymiana mechanizmu podnoszenia szyby - Mercedes W124

Dzień dobry! Dzisiaj mały amatorski poradnik z przesłaniem na koniec 😉 Wymiana mechanizmu podnoszenia szyby w W124 wraz z kilkoma wskazówkami, bo jak wiadomo człowiek uczy się na błędach.

Objaw wygląda następująco: przy domykaniu szyby słychać głośne terkotanie i szyba nie domyka się do samego końca. Winowajca? Owiewki obciążające szybę 🙂 

Zestaw zabawek wygląda następująco:

  • Nowy mechanizm podnoszenia szyby - sprawa oczywista
  • Grzechotka z nasadką nr10 i przedłużką
  • Śrubokręty: krzyżowy mniejszy i większy i płaski
  • Ściągacze do tapicerki
  • Taśma malarska
  • Srebrna taśma
  • Smar grafitowy
  • Kuwetka magnetyczna na śruby lub coś podobnego 
  • Benzyna ekstrakcyjna
  • Gruba folia 
  • DUŻO cierpliwości i opanowania
  • Ktoś do pomocy

 Na początek demontujemy zaślepki:

Tutaj podważamy ją z góry - uwaga na bardzo kruche górne zaczepy!

 
Podkówka - wykręcamy śrubę i ciągniemy w dół, uważając by nie ułamać pazurka 

 

Zaślepka przy klamce ma tak umiejscowione zaczepy, podważamy tylko te boczne, z górnych i dolnych wystarczy lekko pociągnąć i wyskoczy 

 Następnie odkręcamy śrubę przy klamce, na klucz 10 lub duży śrubokręt krzyżowy


 I jesteśmy na etapie ściągania boczku drzwi. Jedyna recepta na to to "pociągnąć do góry i do siebie" Jako podpowiedź wrzucam zdjęcie jak rozmieszczone są zaczepy:

Jeszcze jeden w lewym dolnym rogu zdjęcia jest ale mi ucięło

Pod spodem powinna być jeszcze folia ale dajmy sobie z nią spokój, można ją zdjąć, jak mamy możliwość to z grubej folii dotniemy później nową.

Rozkręcanie 

UWAGA! OD TEGO MOMENTU UWAŻAMY BY NIE ZBIĆ SZYBY LUB SIĘ NIE POKALECZYĆ O OSTRE KRAWĘDZIE ELEMENTÓW METALOWYCH! NIE PONOSZĘ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA JAKIEKOLWIEK SZKODY! 

Zaczynamy od opuszczenia szyby prawie na sam dół. Odkręcamy jedną śrubę na prowadnicy.


Podjeżdzamy z szybą nieco do góry i uwalniamy ją z prowadnicy podnośnika. Tutaj trzymamy szybę by nie spadła! Podciągamy szybę ręcznie do góry i srebrną taśmą (lub DOBRĄ malarską) przyklejamy do ramki drzwi. Robimy to na mocno!

Biały plastik w tym wypadku pchamy w prawo by wyszedł z prowadnicy

Rozkręcamy styki silniczka. Jeżeli kable są jednego koloru koniecznie je znakujemy! Jak coś nie chce się odkręcić używamy preparatu do czyszczenia styków

U mnie jak zwykle każda śruba z innej parafii...

 I możemy przystąpić do demontażu mechanizmu. 5 nakrętek na klucz 10

 

Wyjmujemy mechanizm i prowadnicę z góry po lewej. Na prowadnicy pionowej jest taki duży biały plastik, póki co zostawiamy go na boku.

 

Stary mechanizm, widać zjechane do zera zęby 

I przystępujemy do przełożenia silniczka do nowego mechanizmu.

Odkręcamy te 3 śruby

Pod spodem znajdziemy dwie duże plastikowe podkładki, przekładamy je zwracając uwagę na ich właściwą orientację! Smarujemy zębatkę silniczka (pod złotą osłonką). Skręcamy do kupy. Warto wstępnie przesmarować całą długą łukowatą zębatkę.

Montaż - dramat w kilku aktach

Wkładamy mechanizm. Ale co to, rozstaw śrub jest zły! Nic z tych rzeczy! Podłączamy zasilanie i dajemy mechanizm troszkę niżej. Weszło. Załapujemy wstępnie 3 śruby mechanizmu i przekładamy prowadnicę na dwie. NIE WOLNO przykręcać na mocno na tym etapie!

To jest ta górna prowadnica. Oczywiście smarujemy ją.

Opuszczamy szybę ręcznie po odklejeniu taśm. Przekładamy plastikowy ślizg na dole i metalową "podkówkę" przez gwint. A no i jeszcze ten duży plastik na dole. Wsuwamy go w pionową prowadnicę od dołu i nasuwamy na poziomą prowadnicę.

Mniej więcej tak to powinno wyglądać po wsadzeniu

Jak mamy wszystkie nakrętki załapane (NIE DOKRĘCONE) przystępujemy do regulacji. Powtarzając za H.R. Etzold (moje dopiski w nawiasach): 

  • Ustawić szybę u dołu, aby wystawała około 4cm
  • Poluzować nakrętkę na przedniej dźwigni mechanizmu podnoszenia (my mamy ją luźną)
  • Docisnąć szybę u góry do tylnej prowadnicy szyby (tej pionowej)
  • Docisnąć szybę u dołu w przód do prowadnicy szyby i  dokręcić nakrętkę (tą "podkówkę", nie za mocno!)
  • Docisnąć w dół tylną nakrętkę prowadnicy (tej górnej) i dokręcić
  • Dokręcić przednią nakrętkę przy prowadnicy
  • Nasmarować smarem uniwersalnym elementy prowadzące elementy prowadzące 

Teraz dokręcamy nakrętki do pierwszego oporu. Wg instrukcji 8nm, więc robimy to BARDZO  z wyczuciem. Sprawdzamy czy szyba podnosi się opuszcza płynnie i równo od początku do końca. 

Uffff, chyba się udało....

Pozostało poskładać do kupy całe to ustrojstwo.

Zajmijmy się na początek folią. Udało mi się zdobyć kawałek grubszy niż ten fabryczny. Dociąłem na wzór oryginału i przykleiłem na taśmę dwustronną. Trzeba było ponacinać otwory na klamkę i haczyki boczku drzwi.

Wyszło średnio. Ale dałem z siebie całe 30%

 I możemy przystąpi do montażu boczku. Zaczynamy od nacelowania rygielka. Później zaczynając od przodu dopychamy boczek do drzwi, a później ciągniemy w dół. Metodą prób i błędów uda się to nam za którymś razem. Jak ktoś ma Mercedesa W201 to demontaż boczków robi z zamkniętymi oczami 😂 Ale wracamy do W124. Jak już zamontowaliśmy boczek. Przykręcamy plastikową "podkówkę" (przypominam o pazurku!), śrubę przy klamce. Następnie zakładamy zaślepkę i montujemy (lub wklejamy na silikon jak mamy ułamane zaczepy) trójkąt przy lusterku. 

Na sam koniec bierzemy szmatkę, benzynę ekstrakcyjną i czyścimy ślady smaru i taśmy z szyby i karoserii.

No i to by było na tyle.

Ale jeszcze miało być przesłanie.

Uznałem, że sam wymienię mechanizm bo na YouTube  wyglądało to bajecznie prosto. Tylko, że pan w pięknym czystym kombinezonie nie pokazał jak wyregulować szybę 😂 Czym się to skończyło? Nie mogłem domknąć okna. Z mechanizmu rozległ się przeraźliwy trzask, bałem się, że pękła mi szyba. Finalnie jeździłem kilka dni z luźną, trzymającą się jedynie na uszczelce i na słowo honoru szybie. A wystarczyło sięgnąć do sprawdzonej literatury. Książka "Sam Naprawiam - Mercedes W124" autorstwa H. R. Etzold to nie jest zwykła lektura. To jest biblia Mercedesiarza. Tak więc przesłanie jest następujące:

Nie wierzcie we wszystko co jest opisane w internecie, słuchajcie fachowców starej daty. 

  


A ten filmik wygląda tak. Bardzo mi ułatwił pracę ale jednak kilka kluczowych drobiazgów nie zostało na nim ujęte.

wtorek, 10 czerwca 2025

[Majsterkowanie] Mercedes W124 - wymiana odbojów bagażnika

Witajcie po dłuższej przerwie w majsterkowaniu! Nareszcie pogoda sprzyja na tyle, że można grzebać przy aucie bez problemów. Dzisiejszym tematem będzie wymiana odbojów klapy bagażnika w Mercedesie W124 Klasa E, zapraszam do lektury.

Numery części jakie będziemy wymieniać to A1247580044 i  A1247580144. Kupiłem zamienniki wraz ze śrubami za ułamek ceny oryginału. Ciekawe jak będzie z trwałością. 

 

Zestaw narzędzi tym razem będzie bardzo minimalistyczny:

  • Klucz imbusowy rozmiar 4
  • Klucz nasadowy rozmiar 10
  • Śrubokręt krzyżowy i płaski
  • Szmatka i coś do czyszczenia, na przykład preparat typu QD

No to ruszamy. Na początek odkręcimy odboje umieszczone w klapie. Imbusem lub śrubokrętem krzyżowym (w zależności od rocznika auta) odkręcamy śrubę. Odbój powinien zejść bez użycia siły, w razie czego można delikatnie podważyć płaskim śrubokrętem. Pod spodem w razie potrzeby czyścimy blachę i możemy mocować nowy odbój. Analogicznie postępujemy z drugą stroną. Jedyne, na co warto zwrócić uwagę przy montażu to jego właściwa orientacja.

 

 

Druga para odbojów będzie wymagała trochę kombinacji. Śruby montażowe są trochę schowane i trzeba będzie odkręcać je na czuja. Następnie od spodu śrubokrętem krzyżowym wybijamy zawleczkę spinki trzymającej zaślepkę lampy. Wyciągamy całość. Z uwagi na to, że leci tędy odpływ wody pod spodem spotkamy się z większą lub mniejszą katastrofą. Trzeba to porządnie oczyścić. Istnieje prawdopodobieństwo,  że będzie tam ognisko korozji, warto się tym zająć na poważnie ale to temat na inny odcinek. W każdym razie pod warstwą błota u mnie było zdrowo. Teraz możemy wyczyścić zaślepkę lampy i usunąć stary odbój, wypychamy go na zewnątrz. 





Przystępujemy do montażu. Najprościej będzie przełożyć jedną ze śrub od środka i dopiero przymierzać odbój z zaślepką lampy. Przy większej lub mniejszej gimnastyce podłapiemy ją palcami. Wtedy na ślepo wkręcamy drugą śrubę. Dokręcamy palcami ile da radę i później delikatnie (jeszcze nie na maksa!) kluczem. Podciągamy odbój do góry. 

 

Przechodzimy na drugą stronę auta  i powtarzamy wszystkie kroki. Zamykamy bagażnik i otwieramy ponownie. Odboje są wypoziomowane i można je dokręcić do końca. Zakładamy spinkę zaślepki lampy wraz z delikatnie wsadzoną w nią zawleczkę. Wciskamy i dopychamy, tu nie powinno być filozofii.

No i tyle, szybka robótka ale ileż satysfakcji :) 

sobota, 29 czerwca 2024

[Majsterkowanie] Mercedes W124 - wymiana łącznika stabilizatora przedniego

Każdy posiadacz modelu W124 prędzej lub później napotka na swojej drodze dziurę w jezdni, która pokona blachę mocującą stabilizator przedni. Element jest dość wrażliwy i podatny na uszkodzenia. Minusem jest, że jeżdżąc po polskich drogach zdarza się to dość często, plusem jest to, że element ten przyjmuje na siebie uderzenie, a wymiana jest tania i do ogarnięcia we własnym zakresie. Zapraszam więc do zapoznania się z tym amatorskim poradnikiem.

Zestaw narzędzi to:

  • Dobry podnośnik, osobiście polecam podnośnik typu bałwanek podłączany pod kompresor, zdecydowanie mówię nie lewarkom hydraulicznym, oczywiście coś pod koła również wypadałoby podłożyć
  • Kobyłka lub coś podobnego stabilnego by podłożyć pod samochód
  • Drugi podnośnik, najlepiej trapezowy, wrócę do tego później
  • Porządna grzechotka z przedłużkami i klucze płasko-oczkowe. Potrzebować będziemy rozmiarów 13 i 17
  • Młotek na wypadek opornych śrub
  • Środek penetrujący do opornych śrub
  • Smar grafitowy lub podobny
  • Latarka na wypadek prac nocnych
  • Oczywiście nowy lub sprawny używany element do wymiany, według mnie nie warto przepłacać za oryginalną nową blachę, dobrej jakości zamiennik spisze się tak samo, a różnica w cenie może być spora. Jeszcze jedna ważna uwaga, łącznik na stronę lewą i prawą różni się od siebie!
  • Nie głupim pomysłem jest poszukać śrub i nakrętek na ewentualną podmianę, wrócę do tego później

Na początek stawiamy auto na płaskiej powierzchni, zaciągamy hamulec postojowy i wrzucamy bieg, podkładamy coś pod koła. Luzujemy śruby i podnosimy auto. Zabezpieczamy się kobyłką i możemy bezpiecznie odkręcić koło.

Teraz zaczyna się najtrudniejsza sprawa, mianowicie odkręcenie zapieczonych śrub. Dwie dolne odkręcamy nasadową trzynastką łapiąc na kontrę kluczem płasko-oczkowym o tym samym rozmiarze. Klucz udarowy raczej się nie zmieści. Warto na tym etapie pamiętać o fotografowaniu kolejnych etapów. Dolna część łącznika ma być z tylnej strony stabilizatora (z przodu wchodzi obejma). Górna część musi być skierowana pazurkiem do tyłu auta. Nie zapominajmy również o małej blaszce przychodzącej u góry i jej właściwej orientacji. A skoro jesteśmy przy górnej śrubie. Tutaj może być naprawdę ciężko, śruba często jest dokręcona mega solidnie i do tego zazwyczaj zapieczona lub tak jak u mnie przyklejona konserwacją podwozia. Jak już wspominałem, kluczem udarowym bez dostępu do kanału nie podejdziemy. Zalecam więc potraktować ją obficie preparatem penetrującym. Nakładamy nasadkę nr 17 i kilkukrotnie uderzamy w nią młotkiem. Następnie dajemy przedłużkę i grzechotkę; pomocny może się okazać teleskopowy klucz do odkręcania kół. Powoli ale z dużą siłą napieramy na śrubę. Po krótszej lub dłuższej walce powinna drgnąć. Wtedy z wyczuciem kawałek po kawałku wykręcamy. Uff, stare żelastwo wyjechało :)


 

Na tym etapie warto przyjrzeć się stanowi naszej podłużnicy, jeżeli jej stan pozostawia sporo do życzenia to mamy problem i niemały wydatek na prace blacharskie.Ale zakładam, że Twoja gwiazda jest w nienagannym stanie blacharskim :). Jeżeli wszystko wygląda dobrze, przystępujemy do kolejnego punktu programu.

Jeżeli nie zaopatrzyliśmy się w nowe śruby, warto przyjrzeć się starym, gdyż  te z dużym prawdopodobieństwem będą miały uszkodzone lub w najlepszym wypadku przeciągnięte gwinty. Dlatego warto mieć coś w zapasie na ewentualną podmianę. Można na próbę skręcić śruby z nakrętkami poza autem by później zaoszczędzić sobie nieco nerwów. 


Dobrym pomysłem jest przesmarować odrobiną smaru nasze śruby, o czym oczywiście nie pamiętałem. Na górnej części łącznika umiejscawiamy blaszkę i przekładamy przez otwór śrubę pod klucz 17. Wkręcamy ją jeszcze nie na mocno ale prawie do końca. I teraz przyda nam się drugi lewarek. Zapewne zauważyliście, że dolna część blachy jest sporo powyżej stabilizatora. Podkładamy lewarek pod jego koniec i podnosimy go, aż jej zagięcie dojedzie do blachy stabilizatora. Wstępnie podłapujemy obejmę z przodu (śruby przekładamy od tyłu, nakrętki od przodu). Dokręcamy prawie do oporu wszystkie śruby i możemy opuścić lewarek pomocniczy. Pozostało podokręcać wszystko na mocno, szczególnie tej górnej śrubie nie warto żałować.

 

 

Na koniec zakładamy koło, skręcamy wszystko i opuszczamy auto. Stówka na mechaniku zaoszczędzona :)


sobota, 20 kwietnia 2024

[Majsterkowanie] Podświetlane daszki przeciwsłoneczne

Odkąd spełniłem swoje motoryzacyjne marzenie w postaci zakupu Mercedesa W124 kombinowałem jak wyposażyć auto w kilka gadżetów, których mi brakowało. Jako pierwsze zdobyłem podświetlane daszki przeciwsłonecznie. W niniejszym wpisie zaprezentuję Wam jak je zamontować i podłączyć.

Zakup daszków może nie należy do najtańszych, za to ich dostępność nie jest zbyt duża. Jazda rozpoczyna się w momencie poszukiwania wiązki elektrycznej do nich. Cztery kabelki i dwa kawałki plastiku kosztują kilkaset złotych, lecz ich dostępność jest zerowa. Pozostało więc dorobienie jej samodzielnie. 

Zdjęcie znalezione w google grafika

Całą zabawę rozpoczynamy od wykręcenia dwóch wkrętów trzymających daszek oraz jednego mocującego haczyk. Wystarczy podważyć plastikową osłonkę. 

 

 

Następnie demontujemy lampkę z podsufitki. Płaskim śrubokrętem podważamy ją z lewej strony i ostrożnie wyciągamy. 


Cała filozofia z podłączeniem rozpoczyna się od przymocowania kabli do haczyków. Można je przylutować. Jest jednak problem w postaci aluminiowych blaszek. Materiał szybko się utlenia i w moim przypadku ani groźbą ani prośbą spoiny nie chciały się trzymać. Finalnie stopiłem plastiki, a blaszki połamały się. Musiałem więc szukać nowych haczyków. Czarne były niedostępne, więc zmuszony musiałem kupić u chińczyka szare i pomalować je. 

 

Przewody wsunąłem pomiędzy plastik a blaszki. Nie jest to idealne rozwiązanie ale na razie musi wystarczyć.

Mamy po dwa kable wychodzące z każdego haczyka. Przeciągamy je przez otwór mocujący i wyprowadzamy w miejscu lampki podsufitki. Bierzemy po jednym kablu z każdego haczyka i łączymy je. Polecam użyć konektora w postaci oczka. W dachu znajdziemy śrubę, do której przykręcimy je. Wykręcamy ją, zakładamy oczko i skręcamy. Masa została podłączona.


Drugą parę przewodów również łączymy konektorem, można dać od razu nieduże oczko. Ja zastosowałem kabelek zalutowany przez mojego Dziadka. A gdzie to podłączyć? W lampce podsufitki są dwie kostki. Zainteresować się musimy tą po prawej stronie. Znajdziemy tam 5 pinów, jeden z nich jest nieco cieńszy, z wtyczki nie wychodzi żaden pin. Nakładamy oczko na pin w lampce i podłączmy wtyczkę. Wszystko będzie trzymać się kupy w zadowalającym stopniu.




Jeżeli daszki są sprawne, a żarówki nie przepalone, po otwarciu klapek wszystko powinno się rozświetlić :)