Gdańsk - Oslo
Przejechano 1156km + prom
Start: Poniedziałek 8:00
Koniec: Wtorek 10:00
Zapakowałem do bagażnika części zapasowe na wszelki wypadek, zatankowałem do pełna i mogłem startować.
Wyruszyłem na prom, spędziłem na nim 19 godzin. Wylądowałem w Nynäshamn około 3:00 nad ranem dnia następnego.
Niezwłocznie wyruszyłem w kierunku Uppsala, by później odbić w kierunku Norwegii.
Polonez pięknie płynął po skandynawskich drogach. Nawet udało mi się zamknąć w nim licznik na pustym odcinku autostrady.
Niestety, jazda z nadmierną prędkością bardzo źle odbiła się na zdrowiu poldka.
Silnik zaczął się grzać, od razu obwiniłem termostat i nie pomyliłem się. Szybko zjechałem na pobocze, zmostkowałem wentylator by pracował na stałe i kontynuowałem podróż.
Z dojazdu do Bergen finalnie nic nie wyszło, musiałem zjechać w Oslo by odpocząć i wymienić termostat, wzięcie magazynu części zapasowych okazało się dobrym pomysłem szybciej niż myślałem.
czwartek, 12 kwietnia 2018
czwartek, 5 kwietnia 2018
#1 Polonezem dookoła Europy
Moją uwagę przykuł pewien Polonez.
Model Caro Plus, rocznik 1999, silnik 1.6 76KM, przebieg bliżej nieokreślony, brak korozji (!). Cena to jedyne 300zł.
Wizualnie prezentował się nieźle, jako że z Gdańska do Olsztyna miałem stosunkowo niedaleko, postanowiłem pojechać po niego.
Po co mi on? Miałem szalony plan: objechać nim dookoła Europę.

Na umówione miejsce zajechałem pod wieczór, z racji na zamontowane oznaczenia policji nie mogłem jeździć wozem po ulicach.
Wezwałem więc lawetę do pobliskiego warsztatu, tam usunięto napisy i koguta z dachu.
Mogłem wyruszyć w trasę do Gdańska.
Polonez mechanicznie spisywał się nieźle, poza masakrycznie słabym silnikiem,
miałem nieodparte wrażenie, że co najmniej połowa koni pod maską zdechła.
Po dojechaniu do garażu w Gdańsku udało mi się załatwić silnik 1.4 MPi o mocy 103 koni mechanicznych.
Poza tym przemalowałem poldka na gustowny zielony kolor.
Zawieszenie o dziwo było w stanie perfekcyjnym, za to układ hamulcowy po mimo wielu zabiegów nie spisywał się najlepiej, widać ten typ tak ma. Grunt, że przegląd przeszedłem bezproblemowo.
Wszystkie sprawy mechaniczne oraz formalności prawne zajęły mi tydzień.
Tak przygotowanym bolidem mogłem wyruszyć ku przygodzie.
niedziela, 1 kwietnia 2018
Wesołych Świąt!
czwartek, 29 marca 2018
Polonezem dookoła Europy [Prolog]
Witajcie w kolejnej akcji!
Tym bardziej będzie bardzo nietypowo. Pojedziemy Polonezem dookoła Europy!
Odcinki będą pojawiać się w każdy czwartek o 18:00
Zapraszam do śledzenia!
Model, którym będę jeździć to:
Polonez Caro Plus FSO 1999 by Azorax Modding, LeafeonGold, Darewnoo.pl
Czcionka Cyrulik użyta w banerze pochodzi ze strony Warszawskie Kroje
Tym bardziej będzie bardzo nietypowo. Pojedziemy Polonezem dookoła Europy!
Odcinki będą pojawiać się w każdy czwartek o 18:00
Zapraszam do śledzenia!
Model, którym będę jeździć to:
Polonez Caro Plus FSO 1999 by Azorax Modding, LeafeonGold, Darewnoo.pl
Czcionka Cyrulik użyta w banerze pochodzi ze strony Warszawskie Kroje
poniedziałek, 26 marca 2018
[News] Szwedzki event na WoT
SCS Software wita wiosnę nową akcją na World of Trucks dla Euro Truck Simulator 2. Tym razem znowu musimy wykonać konkretną liczbę dostaw o konkretnych parametrach. Poniżej przedstawiam zasady:
Życzę powodzenia :D
http://blog.scssoft.com/2018/03/event-trade-connections-sweden.html
PS: Zapraszam na bloga w najbliższy czwartek na 18:00 :))
Aktualizacja 29.03.2018:
Tak wyglądają zdobyte przeze mnie osiągnięcie na platformie World of Trucks oraz gadżety do gry
- Wykonaj 10 dostaw z WoT z lub do Szwecji dla 10 różnych krajów
- Musisz posiadać DLC Skandynawia oraz konto na World of Trucks
- Akcja potrwa do 29 kwietnia 2018
- 3 proporczyki na szybę z losowymi flagami
- tło do menu z zorzą polarną
- figurka wikinga do kabiny
Życzę powodzenia :D
http://blog.scssoft.com/2018/03/event-trade-connections-sweden.html
PS: Zapraszam na bloga w najbliższy czwartek na 18:00 :))
Aktualizacja 29.03.2018:
Tak wyglądają zdobyte przeze mnie osiągnięcie na platformie World of Trucks oraz gadżety do gry
![]() |
| Zdobyłem 2 proporczyki z flagą Francji i jeden z flagą Austrii. Zamienię wszystkie trzy za proporczyk z flagą Polski. Kto chętny pisać w komentarzu. |
niedziela, 11 marca 2018
[Sprzęt] Xiaomi Redmi 4X
Witajcie, dzisiaj chciałem zaprezentować Wam mój nowy nabytek. Jest to bodajże najpopularniejszy telefon ostatniego półrocza jaki można kupić w kwocie około 500zł. Na sprawach technicznych skupiać się nie będę, ponieważ recenzji tego modelu jest w sieci mnóstwo. Skupię się raczej na drobiazgach, o których mało kto wspomina oraz rzeczach, które mi osobiście przypadły do gustu bądź się nie spodobały. Zapraszam do lektury.
Opakowanie i zawartość
W niewielkim białym pudełku oznaczonym jedynie nazwą modelu i jego wersją znajdziemy prócz telefonu kabel micro USB o długości około 80cm, ładowarkę sieciową o natężeniu wyjściowym 2A, kluczyk do tacki na kartę SIM oraz bardzo skróconą instrukcję obsługi z kartą gwarancyjną. Bez względu na kolor telefonu kabel i ładowarka z zestawu zawsze są w kolorze białym.


Ekran smartfona zabezpieczony jest matową mleczną folią o przyzwoitej jakości ale jednocześnie słabej widoczności przy mocno oświetlonym otoczeniu.
Na froncie wyposażonym w zaokrąglone szkło 2,5D umieszczono pięciocalowy wyświetlacz. Ramki dookoła niego są niewielkie, nie ma więc problemu z obsługą telefonu przy użyciu jednej ręki. Nad ekranem umieszczono głośnik do rozmów, kamerkę i czujnik zbliżeniowy. Pod wyświetlaczem znajdziemy 3 dotykowe przyciski, niestety nie są one podświetlane, co bywa sporym utrudnieniem, szczególnie na początku korzystania z tego telefonu. Prócz tego na froncie znajdziemy białą diodę powiadomień.
Jeżeli chodzi o zakup szkła ochronnego na wyświetlacz powiem, że absolutnie nie warto oszczędzać, najtańsze szkła nie będą chronić boków ekranu z powodu nie nachodzenia na zaokrąglone krawędzie, te "lepsze" z kolei nie będą przylegać przy krawędziach. Przykładowo TAKIE szkło leży praktycznie idealnie.

Tylna ścianka według zapewnień producenta jest metalowa, powleczona jest materiałem, który świetnie zbiera wszelkie odciski palców. Na jej powierzchni znajdziemy czytnik linii papilarnych, obiektyw aparatu i lampę błyskową. Obiektyw nieco wystaje poza obrys obudowy, co jest nie bez znaczenia na ryzyko jego zarysowania. Od góry telefonu znajdziemy złącze mini jack 3,5mm i port podczerwieni; na prawej krawędzi przyciski regulacji głośności i włącznik, od spodu złącze micro USB i dwie maskownice, jedna skrywa głośnik, a druga mikrofon; z lewej strony umieszczono tackę na karty SIM i pamięci umożliwiającą instalację karty micro SIM i micro SD lub nano SIM i micro SIM.
Pierwsze uruchomienie i konfiguracja
Początkowym etapem jest instalacja karty SIM. Jeżeli ktoś wcześniej nie miał do czynienia z tacką typową dla współczesnych smartfonów, może być nieco sfrustrowany. Potrzebna jest spora precyzja i delikatność aby czegoś nie ułamać, szczególnie, jeżeli przycinaliśmy naszą kartę SIM i nie ma ona idealnie gładkich krawędzi. Po kilku próbach operacja wychodzi już nieco lepiej.
Nim przejdziemy do pierwszego włączenia, warto jeszcze na starym telefonie zdjąć blokadę karty SIM na numer PIN. Przy wprowadzaniu go w Xiaomi może się okazać, że mamy tylko 3 pola do jego wpisania; prawdopodobnie jest to jakieś niedociągnięcie w oprogramowaniu. Kolejnym punktem jest brak możliwości pierwszego połączenia z siecią WiFi przy użyciu funkcji WPS, musimy wpisać hasło sieci ręcznie. Reszta powinna przebiec już bez zarzutu. Telefon sam wszystko skonfiguruje, zaproponuje bardzo wygodne opcje backupu naszych danych w chmurze, wszystko jest bardzo czytelne i każdy sobie z tym powinien poradzić.
W wersji global będziemy mieli zainstalowanego Androida 6.0 z nakładką MIUI 8. Urządzenie automatycznie pobierze niezbędne aktualizacje, jednak aby mieć Androida 7 i MIUI 9 najprawdopodobniej konieczne będzie wykonanie prostego triku. W ustawieniach szukamy opcji region i zmieniamy go na Niemcy. Język menu telefonu nie ulegnie zmianie a aktualizacje pobiorą się i zainstalują natychmiastowo. Po zakończeniu procesu można ustawić z powrotem region na Polska. Oczywiście przed instalacją aktualizacji należy pamiętać by mieć baterię naładowaną przynajmniej w 70%.
Obsługa
Redmi 4X bardzo pozytywnie zaskoczył mnie ilością domyślnie zainstalowanych opcji i aplikacji, które są dla mnie bardzo użyteczne. Zbędnych śmieci były naprawdę śladowe ilości. Zaoszczędziłem sobie instalowania około 10 aplikacji, ponieważ te są dostępne w telefonie. Liczba opcji i funkcji Androida Nougat z początku była dla mnie przytłaczająca, jednak stopniowo się do nich przyzwyczajam.
Dla osób lubiących grzebać w oprogramowaniu mam dobrą wiadomość; w tym modelu bez problemu możemy wgrywać takie wersje Androida na jakie przyjdzie nam ochota. Nic nie jest zablokowane, wystarczy mieć nieco obeznania w instalacji romów.
Jeżeli chodzi o nakładkę MIUI, to zrobiła ona na mnie pozytywne wrażenie swoją lekkością i czytelnością. Niestety nie mamy tutaj tzw. appdrawera, liczę na to, że w przyszłości zostanie on dodany; póki co ratuję się folderami. Niektóre ikony aplikacji przy zastosowaniu domyślnego motywu mają dookoła mało estetyczne białe ramki, problem ten na szczęście udało się rozwiązać stosując motywy, jest ich mnóstwo i z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie.
Wiadomo, Android od czasu do czasu musi chwilę nieco dłużej pomyśleć, mamy tutaj jednak kilka narzędzi, którymi możemy łatwo zwolnić zajętą pamięć operacyjną czy usunąć zbędne pliki dosłownie paroma kliknięciami.
Z ciekawszych wbudowanych funkcji, o których chciałbym wspomnieć są m.in. nagrywanie czy blokowanie połączeń telefonicznych, w starszych Androidach konieczne było stosowanie dodatkowych aplikacji. Świetnym gadżetem jest podczerwień, dzięki niej możemy sterować telewizorem, testowałem tą funkcję na kilku telewizorach, działa bez zarzutu, szkoda, że nie jest tak pięknie w przypadku dekoderów.
Kamery, zarówno przednia jak i tylna działają błyskawicznie i robią bardzo ładne zdjęcia. Przedni aparat posiada ciekawą funkcję identyfikacji wieku i płci osoby; tutaj uwaga dla pań, kamerka podaje wyższy wiek niż w rzeczywistości :P. Opcji manualnej regulacji i filtrów fotograficznych jest naprawdę sporo, i wiele rzeczy można zrobić ze zdjęciem z poziomu telefonu. Mi brakło do szczęścia trybu dokładnych i kontrastowych zdjęć dla dokumentów, jednak radzę sobie bez niego. Brakuje także fizycznego przycisku migawki.
Dźwięk wydobywający się z głośnika jest bardzo czysty i jak dla mnie wystarczająco głośny, jednak zdaję sobie z tego sprawę, że nie dla każdego będzie on wystarczający.
Wszelkie funkcje łączności bezprzewodowych działają w porządku. Połączenia WiFi i Bluetooth są szybkie i stabilne. Niestety LTE nie ma ochoty współpracować z moją wiekową kartą SIM, chyba pora na jej wymianę (wraz z przejściem do innego operatora). Niektórym może również zyskującego ostatnio na popularności NFC.

Bateria przy średnio intensywnym użytkowaniu wystarcza spokojnie na 2 dni. Tutaj warto wyłączyć automatyczną regulację podświetlenia ekranu gdyż ma ona całkiem spore zapotrzebowanie na energię. Osobiście wróciłem do już od dawna nie stosowanej praktyki ładowania ogniwa prawie od zera do pełna i widzę, że bateria dała by radę wytrzymać nawet ponad 2 doby. Z racji na dużą pojemność, ładowanie akumulatora do pełna trwa bardzo długo, najczęściej korzystam z ładowarki o natężeniu wyjściowym 850mAh, z jej użyciem naładowanie od około 20% do pełna trwa prawie całą noc. Na ładowarce 2A dołączonej do zestawu czas ten wynosi około czterech godzin.
Podsumowanie
Xiaomi Redmi 4X jest naprawdę tanim telefonem oferującym niesamowite możliwości. Nie jeden flagowiec z przed dwóch lat nie powstydził by się możliwości tego niepozornego chińczyka. Oprogramowanie działa błyskawicznie, posiada wiele użytecznych funkcji. Owszem, jest parę drobiazgów, do których można się przyczepić, telefon ten nadal jest wspierany przez producenta, ma zapowiedzianą dużą aktualizację do MIUI 10, więc są realne szanse, że pewne niedociągnięcia zostaną usunięte. Dodam, że producent ogłosił, iż Androida 8 nie dostaniemy w oficjalnej aktualizacji.
Jeżeli szukasz telefonu do 600zł, nie wahaj się. Xiaomi Redmi 4X w wersji z 3GB pamięci RAM i 32GB wbudowanej z pewnością spełni Twoje oczekiwania.
Xiaomi Redmi 4X 3/32 Global
Link do strony producenta
http://www.mi.com/pl/redmi4x/
PLUSY
+ Jakość wykonania
+ Cena
+ Design
+ Szybkość działania
+ Olbrzymie możliwości konfiguracji
MINUSY
- Drobne niedopracowania w oprogramowaniu
- Uboga zawartość zestawu
OCENA KOŃCOWA - 9,5/10
Opakowanie i zawartość
W niewielkim białym pudełku oznaczonym jedynie nazwą modelu i jego wersją znajdziemy prócz telefonu kabel micro USB o długości około 80cm, ładowarkę sieciową o natężeniu wyjściowym 2A, kluczyk do tacki na kartę SIM oraz bardzo skróconą instrukcję obsługi z kartą gwarancyjną. Bez względu na kolor telefonu kabel i ładowarka z zestawu zawsze są w kolorze białym.
Ekran smartfona zabezpieczony jest matową mleczną folią o przyzwoitej jakości ale jednocześnie słabej widoczności przy mocno oświetlonym otoczeniu.
Na froncie wyposażonym w zaokrąglone szkło 2,5D umieszczono pięciocalowy wyświetlacz. Ramki dookoła niego są niewielkie, nie ma więc problemu z obsługą telefonu przy użyciu jednej ręki. Nad ekranem umieszczono głośnik do rozmów, kamerkę i czujnik zbliżeniowy. Pod wyświetlaczem znajdziemy 3 dotykowe przyciski, niestety nie są one podświetlane, co bywa sporym utrudnieniem, szczególnie na początku korzystania z tego telefonu. Prócz tego na froncie znajdziemy białą diodę powiadomień.
Jeżeli chodzi o zakup szkła ochronnego na wyświetlacz powiem, że absolutnie nie warto oszczędzać, najtańsze szkła nie będą chronić boków ekranu z powodu nie nachodzenia na zaokrąglone krawędzie, te "lepsze" z kolei nie będą przylegać przy krawędziach. Przykładowo TAKIE szkło leży praktycznie idealnie.
Tylna ścianka według zapewnień producenta jest metalowa, powleczona jest materiałem, który świetnie zbiera wszelkie odciski palców. Na jej powierzchni znajdziemy czytnik linii papilarnych, obiektyw aparatu i lampę błyskową. Obiektyw nieco wystaje poza obrys obudowy, co jest nie bez znaczenia na ryzyko jego zarysowania. Od góry telefonu znajdziemy złącze mini jack 3,5mm i port podczerwieni; na prawej krawędzi przyciski regulacji głośności i włącznik, od spodu złącze micro USB i dwie maskownice, jedna skrywa głośnik, a druga mikrofon; z lewej strony umieszczono tackę na karty SIM i pamięci umożliwiającą instalację karty micro SIM i micro SD lub nano SIM i micro SIM.
Pierwsze uruchomienie i konfiguracja
Początkowym etapem jest instalacja karty SIM. Jeżeli ktoś wcześniej nie miał do czynienia z tacką typową dla współczesnych smartfonów, może być nieco sfrustrowany. Potrzebna jest spora precyzja i delikatność aby czegoś nie ułamać, szczególnie, jeżeli przycinaliśmy naszą kartę SIM i nie ma ona idealnie gładkich krawędzi. Po kilku próbach operacja wychodzi już nieco lepiej.
Nim przejdziemy do pierwszego włączenia, warto jeszcze na starym telefonie zdjąć blokadę karty SIM na numer PIN. Przy wprowadzaniu go w Xiaomi może się okazać, że mamy tylko 3 pola do jego wpisania; prawdopodobnie jest to jakieś niedociągnięcie w oprogramowaniu. Kolejnym punktem jest brak możliwości pierwszego połączenia z siecią WiFi przy użyciu funkcji WPS, musimy wpisać hasło sieci ręcznie. Reszta powinna przebiec już bez zarzutu. Telefon sam wszystko skonfiguruje, zaproponuje bardzo wygodne opcje backupu naszych danych w chmurze, wszystko jest bardzo czytelne i każdy sobie z tym powinien poradzić.
W wersji global będziemy mieli zainstalowanego Androida 6.0 z nakładką MIUI 8. Urządzenie automatycznie pobierze niezbędne aktualizacje, jednak aby mieć Androida 7 i MIUI 9 najprawdopodobniej konieczne będzie wykonanie prostego triku. W ustawieniach szukamy opcji region i zmieniamy go na Niemcy. Język menu telefonu nie ulegnie zmianie a aktualizacje pobiorą się i zainstalują natychmiastowo. Po zakończeniu procesu można ustawić z powrotem region na Polska. Oczywiście przed instalacją aktualizacji należy pamiętać by mieć baterię naładowaną przynajmniej w 70%.
Obsługa
Redmi 4X bardzo pozytywnie zaskoczył mnie ilością domyślnie zainstalowanych opcji i aplikacji, które są dla mnie bardzo użyteczne. Zbędnych śmieci były naprawdę śladowe ilości. Zaoszczędziłem sobie instalowania około 10 aplikacji, ponieważ te są dostępne w telefonie. Liczba opcji i funkcji Androida Nougat z początku była dla mnie przytłaczająca, jednak stopniowo się do nich przyzwyczajam.
Dla osób lubiących grzebać w oprogramowaniu mam dobrą wiadomość; w tym modelu bez problemu możemy wgrywać takie wersje Androida na jakie przyjdzie nam ochota. Nic nie jest zablokowane, wystarczy mieć nieco obeznania w instalacji romów.
Jeżeli chodzi o nakładkę MIUI, to zrobiła ona na mnie pozytywne wrażenie swoją lekkością i czytelnością. Niestety nie mamy tutaj tzw. appdrawera, liczę na to, że w przyszłości zostanie on dodany; póki co ratuję się folderami. Niektóre ikony aplikacji przy zastosowaniu domyślnego motywu mają dookoła mało estetyczne białe ramki, problem ten na szczęście udało się rozwiązać stosując motywy, jest ich mnóstwo i z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie.
Wiadomo, Android od czasu do czasu musi chwilę nieco dłużej pomyśleć, mamy tutaj jednak kilka narzędzi, którymi możemy łatwo zwolnić zajętą pamięć operacyjną czy usunąć zbędne pliki dosłownie paroma kliknięciami.
Z ciekawszych wbudowanych funkcji, o których chciałbym wspomnieć są m.in. nagrywanie czy blokowanie połączeń telefonicznych, w starszych Androidach konieczne było stosowanie dodatkowych aplikacji. Świetnym gadżetem jest podczerwień, dzięki niej możemy sterować telewizorem, testowałem tą funkcję na kilku telewizorach, działa bez zarzutu, szkoda, że nie jest tak pięknie w przypadku dekoderów.
Kamery, zarówno przednia jak i tylna działają błyskawicznie i robią bardzo ładne zdjęcia. Przedni aparat posiada ciekawą funkcję identyfikacji wieku i płci osoby; tutaj uwaga dla pań, kamerka podaje wyższy wiek niż w rzeczywistości :P. Opcji manualnej regulacji i filtrów fotograficznych jest naprawdę sporo, i wiele rzeczy można zrobić ze zdjęciem z poziomu telefonu. Mi brakło do szczęścia trybu dokładnych i kontrastowych zdjęć dla dokumentów, jednak radzę sobie bez niego. Brakuje także fizycznego przycisku migawki.
Dźwięk wydobywający się z głośnika jest bardzo czysty i jak dla mnie wystarczająco głośny, jednak zdaję sobie z tego sprawę, że nie dla każdego będzie on wystarczający.
Wszelkie funkcje łączności bezprzewodowych działają w porządku. Połączenia WiFi i Bluetooth są szybkie i stabilne. Niestety LTE nie ma ochoty współpracować z moją wiekową kartą SIM, chyba pora na jej wymianę (wraz z przejściem do innego operatora). Niektórym może również zyskującego ostatnio na popularności NFC.

Bateria przy średnio intensywnym użytkowaniu wystarcza spokojnie na 2 dni. Tutaj warto wyłączyć automatyczną regulację podświetlenia ekranu gdyż ma ona całkiem spore zapotrzebowanie na energię. Osobiście wróciłem do już od dawna nie stosowanej praktyki ładowania ogniwa prawie od zera do pełna i widzę, że bateria dała by radę wytrzymać nawet ponad 2 doby. Z racji na dużą pojemność, ładowanie akumulatora do pełna trwa bardzo długo, najczęściej korzystam z ładowarki o natężeniu wyjściowym 850mAh, z jej użyciem naładowanie od około 20% do pełna trwa prawie całą noc. Na ładowarce 2A dołączonej do zestawu czas ten wynosi około czterech godzin.
Podsumowanie
Xiaomi Redmi 4X jest naprawdę tanim telefonem oferującym niesamowite możliwości. Nie jeden flagowiec z przed dwóch lat nie powstydził by się możliwości tego niepozornego chińczyka. Oprogramowanie działa błyskawicznie, posiada wiele użytecznych funkcji. Owszem, jest parę drobiazgów, do których można się przyczepić, telefon ten nadal jest wspierany przez producenta, ma zapowiedzianą dużą aktualizację do MIUI 10, więc są realne szanse, że pewne niedociągnięcia zostaną usunięte. Dodam, że producent ogłosił, iż Androida 8 nie dostaniemy w oficjalnej aktualizacji.
Jeżeli szukasz telefonu do 600zł, nie wahaj się. Xiaomi Redmi 4X w wersji z 3GB pamięci RAM i 32GB wbudowanej z pewnością spełni Twoje oczekiwania.
Xiaomi Redmi 4X 3/32 Global
Link do strony producenta
http://www.mi.com/pl/redmi4x/
PLUSY
+ Jakość wykonania
+ Cena
+ Design
+ Szybkość działania
+ Olbrzymie możliwości konfiguracji
MINUSY
- Drobne niedopracowania w oprogramowaniu
- Uboga zawartość zestawu
OCENA KOŃCOWA - 9,5/10
piątek, 2 marca 2018
[News] Krótko i konkretnie
Mały zastój na blogu się zrobił, powoli wracam do bardziej systematycznych publikacji.
Szykuje się sporo nowości jeżeli chodzi o premiery od SCS Software.
O planowanym dodatku mapowym ze stanem Oregon już pisałem.
Równolegle do niego zaczął powstawać DLC mapowy dla Euro Trucka. Zapowiedziano, że dodane będą tereny Rosji (obwód Kaliningradzki), Litwy, Łotwy, Estonii oraz południowej Finlandii. Zapowiada się ciekawie, nie mogę się doczekać.
Najbliżej jednak nastąpi premia dodatku Special Transport dla American Trucka. Najprawdopodobniej jego cena będzie zbliżona do Special Transport dla ETS2.
Źródło:
http://blog.scssoft.com/2018/02/ats-special-transport-warming-up.html
http://blog.scssoft.com/2018/02/which-way-to-go-beaver-knows.html
http://blog.scssoft.com/2018/03/beyond-baltic-sea.html
A jeżeli chodzi o to mnie szykuje się niespodzianka. Już na wiosnę startuję z nowym projektem. Znowu pozwiedzamy Europę, ale w sposób jakiego jeszcze u mnie nie było. Już wkrótce więcej szczegółów :)
Szykuje się sporo nowości jeżeli chodzi o premiery od SCS Software.
O planowanym dodatku mapowym ze stanem Oregon już pisałem.
Równolegle do niego zaczął powstawać DLC mapowy dla Euro Trucka. Zapowiedziano, że dodane będą tereny Rosji (obwód Kaliningradzki), Litwy, Łotwy, Estonii oraz południowej Finlandii. Zapowiada się ciekawie, nie mogę się doczekać.
Najbliżej jednak nastąpi premia dodatku Special Transport dla American Trucka. Najprawdopodobniej jego cena będzie zbliżona do Special Transport dla ETS2.
Źródło:
http://blog.scssoft.com/2018/02/ats-special-transport-warming-up.html
http://blog.scssoft.com/2018/02/which-way-to-go-beaver-knows.html
http://blog.scssoft.com/2018/03/beyond-baltic-sea.html
A jeżeli chodzi o to mnie szykuje się niespodzianka. Już na wiosnę startuję z nowym projektem. Znowu pozwiedzamy Europę, ale w sposób jakiego jeszcze u mnie nie było. Już wkrótce więcej szczegółów :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























